Patrząc na liczbę projektów składanych przez uczelnie w ostatnich latach do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) czy Narodowego Centrum Nauki (NCN), można stwierdzić, że aktywność badawcza uczelni jest na wysokim poziomie, a wsparcie prac badawczych kierowane przez państwo do uczelni jest spore. Tylko do NCBR w latach 2015–2021 uczelnie złożyły – jako liderzy lub konsorcjanci – ponad 7 tys. Wniosków, starając się o dofinansowanie prac badawczo-rozwojowych.

– Wskaźnik sukcesu – wnioski złożone a podpisane umowy – to jednak tylko 18 proc. W latach 2019–2021 Centrum przyznało środki na realizację ponad 330 przedsięwzięć, których łączna wartość to blisko 1,7 mld zł. Najbardziej aktywnymi uczelniami są: Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Politechnika Warszawska i Politechnika Wrocławska – mówi Anna Marciniak, ekspert NCBR, kierownik sekcji operacyjnej, sekcja konkursów EFS Biuro Strategii i Rozwoju.

Jednak finalnie to nie liczba złożonych wniosków czy zrealizowanych projektów jest decydująca, lecz wykorzystanie ich efektów w praktyce gospodarczej.

– W tym obszarze w dalszym ciągu jest wiele do zrobienia. Jednym z kluczowych czynników warunkujących skuteczną i efektywną komercjalizację wypracowanych rozwiązań jest współpraca nauki z biznesem. Poza instytucjami publicznymi, takimi jak NCBR, NCN, FNP lub PARP, w ramach których tworzone są fundusze kapitałowe czy programy akceleracyjne, podmiotami wspierającymi poszukiwanie i wdrażanie innowacji są parki naukowo-technologiczne – zwłaszcza w Lublinie, Gliwicach czy Gdańsku – centra transferu technologii działające aktywnie przy uczelniach oraz podmioty prywatne – aniołowie biznesu czy różnego typu fundacje. Niemniej jednak efekty prowadzonych działań są jak dotąd ograniczone – dodaje Anna Marciniak.

Aktywność naukowców z dużych ośrodków

Narodowe Centrum Nauki w ostatnich sześciu latach na wspieranie rozwoju naukowego badaczek i badaczy jeszcze przed doktoratem lub do siedmiu lat po uzyskaniu stopnia doktora przeznaczyło ponad 3,75 mld zł, co stanowi 46 proc. ogólnej kwoty przyznanej w tym czasie przez Centrum. W 2021 roku w konkursach krajowych i międzynarodowych młodzi naukowcy otrzymali na badania, stypendia i staże podoktorskie niemal 827 mln zł. Centrum wsparło 845 projektów złożonych przez młodych uczonych w konkursach oraz 629 wniosków w programach, w których biorą udział naukowcy na różnych etapach kariery. Na staże podoktorskie i stypendia doktoranckie NCN przeznaczyło odpowiednio 117 i 131 mln zł.

W latach 2011–2021 najwięcej grantów otrzymali naukowcy (na wszystkich etapach kariery) z największych ośrodków akademickich z województwa mazowieckiego (32,3 proc.), małopolskiego (18,5 proc.), wielkopolskiego (11,2 proc.), dolnośląskiego (8,8 proc.) i łódzkiego (5,6 proc.). Najmniej grantów realizowanych jest w województwach: lubuskim, świętokrzyskim i opolskim. Jak podaje NCN, naukowcy z Mazowsza złożyli przez dekadę ponad 33 tys. wniosków do NCN, z Małopolski – niemal 20 tys., ponad 13 tys. wniosków wpłynęło z Wielkopolski, a ponad 10 tys. – z Dolnego Śląska. Z województw świętokrzyskiego i opolskiego wpłynęło w tym czasie około 1000 wniosków, a z lubuskiego – 600.

Warto jednak podkreślić, że na uczelniach na Mazowszu pracuje ponad 14,5 tys. badaczek i badaczy co najmniej ze stopniem doktora, w Małopolsce – blisko 11 tys., a dane te nie uwzględniają pracowników instytutów PAN i innych jednostek naukowych. W województwach świętokrzyskim i opolskim w szkołach wyższych zatrudnionych jest około 1200 osób, a w najmniejszym ośrodku – w województwie lubuskim – 1000 osób.

– Szanse na otrzymanie finansowania wszyscy mają takie same. Przyznajemy granty najlepszym projektom – mówi prof. Zbigniew Błocki, dyrektor NCN.

Wiele programów do wyboru

Instytucją, która również wspiera polską naukę i szkolnictwo wyższe, jest Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej (NAWA). Tworzy i realizuje programy skierowane m.in. do naukowców z Polski i z zagranicy oraz do uczelni i jednostek naukowych w Polsce.

– Zależy nam na tym, by dawać szansę naszym naukowcom na zdobywanie międzynarodowych doświadczeń w najlepszych ośrodkach na świecie, ale też umożliwiać przyjazdy do Polski zarówno początkującym naukowcom, jak i światowej klasy badaczom, by mogli współpracować z polskimi zespołami. Temu służy m.in. program Ulam NAWA i Profesura NAWA – mówi dr Grażyna Żebrowska, dyrektor Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej.

Oprócz tego dla doktorantów i naukowców pracujących w polskich ośrodkach, którzy chcieliby prowadzić badania na świecie, przygotowano program Bekker NAWA. W jego ramach można wyjechać do wybranego dowolnego ośrodka naukowego na świecie, by realizować swój projekt. Dotychczas skorzystało z niego ponad 500 osób, a wkrótce ruszy kolejny nabór.

NAWA prowadzi obecnie rekrutację do programu Walczak NAWA dla naukowców i lekarzy, którzy mogą uzyskać stypendium na staż naukowy trwający od trzech do sześciu miesięcy w najlepszych ośrodkach medycznych w Stanach Zjednoczonych. NAWA z partnerami z innych państw ułatwia też realizowanie wspólnych, międzynarodowych projektów badawczych.

Instytucja oferuje również programy wspierające proces umiędzynarodowienia polskich uczelni i jednostek naukowych. Wśród nich jest np. Program Partnerstwa Strategiczne, którego celem jest wsparcie instytucji szkolnictwa wyższego i nauki w wypracowaniu rozwiązań we współpracy dydaktycznej, naukowej czy systemie wdrożeń, które zbudują trwałe relacje międzynarodowe. Inny program to PROM – Międzynarodowa wymiana stypendialna doktorantów i kadry akademickiej, który ma na celu doskonalenie kompetencji doktorantów i kadry akademickiej z Polski i zagranicy poprzez udział w krótkich, trwających od 5 do 30 dni, formach kształcenia.

W ramach dwóch dotychczasowych edycji tego programu finansowanie otrzymało 50 beneficjentów, co przekłada się na ponad 90 państw, do których/z których ponad 5000 osób łącznie korzysta z wymiany stypendialnej. Wskazać można choćby projekt: Politechnika Poznańska – University of Technology Sydney (akceleracja zdolności publikacyjnej doktorantów) czy Politechnikę Gdańską, która na swój projekt otrzymała prawie 1,2 mln zł, a udział w nim weźmie 100 osób: 50 doktorantów Politechniki Gdańskiej oraz 40 doktorantów plus 10 przedstawicieli kadry akademickiej zagranicznych uczelni.