Włodzimierz M. z Radomia został skazany na 700 zł grzywny za handel podróbkami. Sąd rozłożył mu grzywnę na raty. Ostatnią ratę zapłacił w czerwcu 1999 r. Dwa lata później Sąd Rejonowy w Radomiu dopatrzył się braku jednej wpłaty za marzec. Komornik wszczął egzekucję, która okazała się bezskuteczna. Wtedy sąd zamienił nieuiszczone 100 zł grzywny na pięć dni zastępczej kary pozbawienia wolności. O terminie posiedzenia w tym przedmiocie sąd powiadomił Włodzimierza M., ale on mimo dwukrotnego awizowania przesyłki nie odebrał.
Mężczyznę zatrzymano 16 listopada. Przekonywał, że pięć lat temu zapłacił grzywnę w całości. Tego samego dnia popełnił samobójstwo w celi przejściowej Zakładu Karnego w Radomiu, wieszając się na pasku od spodni. Prokuratura nie dopatrzyła się zaniedbania funkcjonariuszy więziennych.
Sąd Apelacyjny w Lublinie był innego zdania i w maju 2012 r. przyznał od Skarbu Państwa Zakładu Karnego w Radomiu na rzecz małoletniego syna Włodzimierza M. 70 tys. zł odszkodowania i 500 zł comiesięcznej renty. Stwierdził, że funkcjonariusze ZK w Radomiu nie zapewnili osadzonemu bezpieczeństwa.
Tuż przed wydaniem tego wyroku wdowa po Włodzimierzu M., porządkując mieszkanie, znalazła kopertę, w której znajdowało się siedem odcinków wpłat grzywny na konto sądu, w tym ten, którego sąd nie posiadał. Prokuratura Rejonowa w Radomiu ustaliła, że winną nieumyślnego niedopełnienia obowiązków służbowych jest pracownica sekretariatu sądu w Radomiu, która zaksięgowała 100 zł wpłacone przez Włodzimierza M. na rzecz innego dłużnika. Postępowanie umorzono jednak wobec przedawnienia karalności czynu. W uzasadnieniu znalazło się stwierdzenie, że błędne zaksięgowanie raty grzywny spowodowało samobójczą śmierć Włodzimierza M.
Opierając się na tych ustaleniach, małoletni syn zmarłego wystąpił przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie i zadośćuczynienie.