Spośród osób, które były hospitalizowane z powodu COVID-19, a po pewnym czasie od wypisania ich ze szpitala znów do niego wracały, wiele cierpiało na dolegliwości wskazujące na uszkodzenia serca, nerek, wątroby i innych organów - piszą badacze.

Zespół naukowców z brytyjskiego Biura Statystyk (ONS), Uniwersytetu Leicester i innych placówek badawczych, przestudiował dane na temat blisko 48 tysięcy pacjentów leczonych w szpitalach w sierpniu. Stan zdrowia każdego z tych pacjentów był monitorowany średnio przez 140 dni.

"Niemal jedna trzecia osób wypisanych ze szpitala po leczeniu COVID-19, ponownie trafiła do szpitala, a ponad jedna na 10 takich osób zmarła" - piszą badacze, których artykuł nie ma jeszcze recenzji naukowej i na razie nie ukazał się w żadnym magazynie medycznym.

Badacze piszą też, że skala dysfunkcji organów wewnętrznych osób, które przeszły COVID-19 i ponownie trafiły do szpitala była większa niż osób z grupy kontrolnej.

Jak czytamy oznacza to, że infekcja koronawirusem doprowadziła do uszkodzeń nie tylko w płucach - często u osób po przejściu COVID, które znów trafiały do szpitala, wykrywano np. cukrzycę lub dochodziło u nich do problemów z układem krążenia - w tym do zawałów serca.

Szczególnie narażeni na takie skutki przejścia COVID-19 były osoby w wieku 70 i więcej lat oraz przedstawiciele mniejszości etnicznych - piszą badacze.