Szef resortu zdrowia wystąpił na konferencji prasowej w Zielonej Górze po rozmowach z organizacjami zajmującymi się pacjentami. - Poświęciliśmy przedpołudnie na dyskusje o tym, jakie są bariery w dostępie do usług medycznych - powiedział.

- Jedną z takich barier (...) jest kwestia braku dostępności do lekarzy rodzinnych, do Podstawowej Opieki Zdrowotnej - podkreślił.

- Rozmawialiśmy o tym, że główną barierą w tym zakresie jest nadużywanie teleporad. Są takie przychodnie, gdzie funkcja teleporad zdecydowanie zdominowała wszystkie inne formy świadczenia usług i w zasadzie wyparła bezpośredni kontakt z pacjentem - zaznaczył Adam Niedzielski.

Czytaj także:
4,5 zakażenia na milion osób. Niedzielski: Nie możemy powiedzieć, że to koniec walki z pandemią

Minister zdrowia ocenił, że "dostępność do lekarzy POZ, do całości systemu opieki zdrowotnej ma w tej chwili kluczowe znaczenie", ponieważ "teraz priorytetem dla nas wszystkich powinna być odbudowa zdrowia publicznego w wymiarze indywidualnym i ogólnospołecznym, a to oznacza konieczność powrotu do bezpośredniego kontaktu z lekarzem".

Adam Niedzielski zauważył, że personel medyczny jest zaszczepiony przeciw COVID-19, w związku z czym "możemy już wracać do normalnego funkcjonowania".

Minister zdrowia przekazał, że analizie poddano udział teleporad w POZ w okresie od stycznia do kwietnia. - Wyniki niestety potwierdzają te wszystkie sygnały, które do nas docierały w postaci skarg - oświadczył.

- Blisko połowa przychodni POZ ma wskaźnik (udziału teleporad - red.) zbliżony do ponad 50 proc. świadczonych porad. Ten wskaźnik jest zdecydowanie za wysoki, takiej sytuacji akceptować nie będę - mówił minister.

Niedzielski zauważył, że w kolejnych miesiącach, a szczególnie w kwietniu, odsetek teleporad w tych podmiotach rósł.

- Są nawet podmioty - wcale nie jest ich mało - w których udział teleporad w ogóle świadczonych usług jest powyżej 90 proc. - wskazał dodając, że "tych podmiotów jest w skali kraju ok. 200".

- Część z tych podmiotów ma zawarte umowy na czas określony, a część na czas nieokreślony. Dlatego zdecydowałem się, żeby w przypadku tych podmiotów, których liczbę określam na 70, które mają wskaźnik świadczenia teleporad powyżej 90 proc., żeby nie przedłużyć umów na świadczenie z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej - oświadczył. Podkreślił, że resort wie, o które konkretnie przychodnie chodzi.

Szef resortu zdrowia zadeklarował, że nieprzedłużenie umów nie wpłynie negatywnie na sytuację pacjentów, którzy mają mieć zapewnioną opiekę lekarzy POZ.

- Do wszystkich tych przychodni wysłaliśmy aneksy dotyczące umów na 18 miesięcy. Chcemy, że te 18 miesięcy, na które zostaną zawarte umowy, były wykorzystane na gruntowną i fundamentalną reformę Podstawowej Opieki Zdrowotnej - mówił Adam Niedzielski.

- Nie przedłużę umów z podmiotami, które w ponad 90 proc. świadczą teleporady, bo nie jest to forma akceptowana przeze mnie opieki nad pacjentem - oświadczył.