Jakie nowotwory i choroby wywołuje wirus HPV i jakie są sposoby zwalczenia chorób i nowotworów zależnych od tego wirusa?

Główną jest rak szyjki macicy. To na świecie ok. 0,5 mln przypadków rocznie. Są też inne nowotwory z tej samej grupy, takie jak rak sromu, rak pochwy, rak płaskonabłonkowy penisa u mężczyzn, który na całe szczęście jest dużo rzadszy niż rak szyjki macicy. Ale i tak jest 10 tys. przypadków rocznie. Jest też rak płaskonabłonkowy odbytu i rak krtani – nosogardła.

Czytaj więcej

Nowotwory głowy i szyi to już prawdziwa epidemia

Jednym ze sposobów na wyeliminowanie tych schorzeń są szczepienia. Jak często pacjenci decydują się zaszczepić przeciwko HPV w ramach 50-proc. refundacji?

Bardzo rzadko. Przez ostatnie dwa lata wypisałem tylko dwie takie recepty.

Z czego to może wynikać?

Między innymi z tego, że szczepionka, która jest obiektem współfinansowania, to jest najsłabsza szczepionka. Skierowana jest tylko przeciwko dwóm typom wirusa, więc zabezpiecza pacjentów tylko w niewielkim stopniu. Aż 65 proc. chorób wywołanych jest przez HPV 16 i HPV 18. Ale są też inne typy tego wirusa, których ta szczepionka już nie obejmuje.

Czytaj więcej

Ida Latkowska: Dla mnie było za późno na operację laserem

Jest taka choroba, jak kłykciny kończyste, której w ogóle ta szczepionka nie obejmuje, bo to są inne typy wirusa. W zasadzie jest to udawanie, że coś robimy, podczas gdy nic nie robimy.

Co w przypadku zakażeń HPV należy brać pod uwagę z epidemiologicznego punktu widzenia?

Musimy pamiętać o tym, że w takim kraju jak Polska jest ok. 2 mln kobiet zakażonych tymi wirusami. To jednak nie oznacza, że każda z nich w przyszłości będzie miała raka. Zachoruje ok. 1 proc. z tych kobiet i to je musimy znaleźć. A to jest takie szukanie igły w stogu siana.

Znacznie prostsze byłoby zapobieganie, czyli np. wyszczepienie populacji. W krajach skandynawskich, ale też zachodnich, w których akcja szczepień trwa od 2006–2007 r., już połowa populacji kobiet jest zaszczepiona przeciwko HPV. Dlatego oni tam się zastanawiają, czy jest sens w ogóle robić cytologię.

Jaka jest różnorodność genotypów HPV? Jakie znaczenie dla skuteczności profilaktyki nowotworów zależnych od zakażenia HPV ma rozkład genotypów HPV występujących w naszej populacji?

Ma ogromne znaczenie. Początkowo w latach 70. ubiegłego wieku odkryto, że dwa typy wirusa są najgroźniejsze: 16 i 18. I powtarzano to niczym mantrę przez całe lata. A teraz okazuje się, że nie jest to do końca prawda.

W zasadzie jest siedem typów wirusów, które są równie groźne jak 18. Ta 16 to lider wśród tych siedmiu. Wcale nie jest prawdą, że typ 18 jest srebrnym medalistą. Mam mnóstwo pacjentek, które mają genotypy 31, 33, 52, 58 i są już chore. Wymagają leczenia i szczepienia.

Pana zdaniem masowe szczepienia sprawią, że osób chorujących na nowotwory wywołane wirusem HPV będzie mniej?

Na pewno. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) jeszcze przed pandemią koronawirusa postawiła taki cel ginekologii na XXI wiek, żeby wyeliminować raka szyjki macicy, żeby nikt nie umierał na raka szyjki macicy, tak jak nie umiera na inne choroby zakaźne. Ale na razie najbliżej tego celu są kraje, które mają szczepienia populacyjne i szczepią tą szczepionką wielowalentną.

Czytałem artykuł, że zespół jednego z wynalazców szczepionki przeciwko wirusowi HPV prof. Reinharda Kirnbauera z Wiednia pracuje w tej chwili nad szczepionką HPV Total. Na wszystkie wirusy brodawczaka. Myślę, że to jest kwestia czasu, kiedy taka szczepionka powstanie.

Czytaj więcej

Piotr Bromber: Badania kliniczne nabiorą rozpędu

To dopiero byłyby przełom. I gdyby wyszczepić wszystkie kobiety, dziewczynki i chłopców w okresie przedreprodukcyjnym taką szczepionką HPV Total, to raka szyjki macicy nie będzie.

Szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka rozwijają się także i u nas. Współfinansują je np. samorządy.

Tyle że u nas wyszczepialność jest na poziomie zaledwie 5 proc. Kiedy mam zajęcia ze studentami i pytam, kto jest zaszczepiony przeciwko wirusowi HPV, to podnoszą się jedna, dwie ręce na całą salę.

Prawdopodobnie świadomość będzie w społeczeństwie rosnąć, podobnie jak liczba zaszczepionych.

Ta świadomość jest coraz wyższa. Covid-19 trochę nam przeszkodził, ale też trochę pomógł, bo antyszczepionkowców trochę wymarło. W Opolu była taka akcja billboardowa: „Mamusiu, Tatusiu nie pozwólcie mnie zaszczepić” prosiła na plakatach jakaś dziewczynka. Osoba, która finansowała tę kampanię, zachorowała na Covid-19 i umarła.

O rozmówcy

dr Grzegorz Głąb

współtworzy Centrum Diagnostyki Ginekologiczno-Położniczej w Opolu