W wydanym oświadczeniu firmy poinformowały, że "niewielkie różnice" wykryte w testach porównujących oryginalny szczep koronawirusa z obecnymi wariantami "raczej nie doprowadzą do znaczącego zmniejszenia skuteczności szczepionki".

Trzecia faza testów klinicznych szczepionki Pfizer/BioNTech wykazały, że jest ona skuteczna w 95 procentach.

Pfizer i BioNTech piszą też w oświadczeniu, że będą reagować, jeśli pojawią się doniesienia, że szczepionka nie zapewnia ochrony przed jakimś nowym wariantem.

Firmy zamierzają monitorować skuteczność szczepionki - w tym jak chroni ona przed nowymi wariantami koronawirusa.

W oświadczeniu czytamy, że Pfizer i BioNTech wierzą w "elastyczność" szczepionki mRNA, którą będzie można łatwo modyfikować w razie potrzeby.

Warianty, o których mowa to wariant B 1.1.7 (brytyjski) i 501.V2 (południowoafrykański).

Ten pierwszy - jak podawały brytyjskie władze - może być nawet do 70 proc. bardziej zakaźny niż dotychczas dominujący wariant. Może też wiązać się z większą śmiertelnością, o czym mówił premier Boris Johnson.

Ten drugi wariant - jak wykazały badania w RPA - może wywoływać reinfekcje u osób, które przeszły COVID-19.

O skuteczności swojej szczepionki w kontekście nowych wariantów koronawirusa informował też wcześniej koncern Moderna, który jednocześnie zapowiedział prace nad zwiększeniem skuteczności szczepionki w ochronie przed nowymi wariantami.