Na 2010 r. BŚ zakłada 2-procentowy wzrost łącznego PKB świata (w poprzedniej prognozie zakładał 2,3 proc.). Amerykański Produkt Krajowy Brutto ma zmniejszyć się o 3 proc., japoński o 6,8 proc. Łączny PKB strefy euro - o 4,5 proc.
W ocenie Banku ożywienie będzie dużo bardziej stonowane niż zwykle i może rozpocząć się nawet w drugiej połowie roku. Autorzy raportu podkreślają, że globalna gospodarka nadal potrzebuje stymulacyjnych zastrzyków kapitału. W razie przedłużania się procesu powracania światowej gospodarki do równowagi, niektórym wschodzącym rynkom Europy może grozić kryzys finansowy.
[srodtytul]Polska na plusie, region słabnie[/srodtytul]
Polski Produkt Krajowy Brutto ma zdaniem ekspertów BŚ wzrosnąć w tym roku o 0,5 proc. Prognozy na kolejne lata wskazują na wzrost polskiego PKB o 0,9 proc. w 2010 i 3,5 proc. w 2011 r.
Natomiast wszystkie gospodarki środkowo-wschodniej Europy skurczą się w 2009 r. o 1,6 proc.
[srodtytul]Rosja zwalnia [/srodtytul]
Nowa prognoza Banku Światowego dla rosyjskiej gospodarki zakłada spadek PKB w tym roku o 7,5 proc. (wg. MFW na 6,5 proc.). Główne przyczyny to załamanie produkcji przemysłowej, wzrost bezrobocia i odpływ kapitału. Eksperci banku ostrzegają także, że kłopoty Rosji wpływają negatywnie na gospodarki krajów Wspólnoty Niepodległych Państw.
Do końca roku muszą one zwrócić 283 mld dol. długów, a pieniądze na to ma tylko Rosja. W najtrudniejszej sytuacji są te kraje WNP, które muszą importować paliwa. BŚ wymienia tu Armenię (PKB -6.5 proc.), Białoruś (- 3 proc.) i Mołdawię (-3 proc.).