Ekonomiści uważają, że głównym problemem rządu Chin będzie opanowanie inflacji i zrównoważenie gospodarki na korzyść krajowej konsumpcji.

Tao Wang, ekonomista z UBS, spodziewa się w czwartym kwartale dalszego spowalniania chińskiej gospodarki, do czego doprowadzić ma oszczędzanie energii, umacnianie prosperity na rynku nieruchomości oraz dalszy spadek eksportu.

We wrześniu inflacja w Chinach przyspieszyła z 3,5 do 3,6 proc. To więcej niż przyjęty na ten rok cel inflacyjny na poziomie 3 proc.

Hamowanie trzeciej globalnej gospodarki widać także po danych o produkcji. Produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu o 13,3 proc. w ujęciu rocznym wobec wzrostu o 13,9 proc. miesiąc wcześniej.

Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 18,8 proc. po wzroście o 18,4 procent w sierpniu.

Stany Zjednoczone i większość krajów europejskich nadal boryka się ze stagnacją gospodarki. Tymczasem, dwa dni temu chiński bank centralny podniósł podstawowe stopy procentowe – pożyczkową i depozytową. Była to pierwsza taka decyzja od 2007 r.

Jutro w Korei Południowej spotykają się przedstawiciele państw G20. Chiny zapewne znowu znajdą się pod presją na umacnianie juana. Szybki wzrost gospodarki Państwa Środka, zdaniem krytyków polityki kursowej Ludowego Banku Chin, uzasadnia rewaluację juana.