Spośród ponad dwudziestu ankietowanych zespołów analitycznych, tylko jeden spodziewał się odczytu 4,8 proc. (a kolejny 4,7 proc.). Wszystkie pozostałe prognozy wskazywały na wyższy wynik niż podane przez GUS 4,8 proc.
Z piątkowych danych GUS wynika też, że rok do roku, w grudniu żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 4,8 proc., nośniki energii o 12 proc., a paliwa potaniały o 3,9 proc. Natomiast miesiąc do miesiąca, czyli względem listopada, w grudniu ceny żywności urosły o 0,2 proc., nośników energii nie zmieniły się, a paliw wzrosły o 0,3 proc. Łącznie inflacja miesiąc do miesiąca wyniosła 0,2 proc.
Tyle wiemy na razie, więcej szczegółów GUS poda 15 stycznia.
Inflacja w Polsce w górę, co się dzieje?
Inflacja w grudniu urosła względem listopada, gdy wyniosła 4,7 proc. W dużej mierze to jednak wahania wynikające z efektów bazy sprzed roku. Od września inflacja jest w przedziale 4,7-5 proc. rok do roku.
Czytaj więcej
Za swoich rządów PiS pobił inflacyjny rekord ćwierćwiecza, a teraz grzmi o drożyźnie, choć ceny – owszem – rosną, ale ponadczterokrotnie wolniej ni...
Duży wpływ na odczyty inflacji w ostatnich miesiącach mają decyzje administracyjne, m.in. częściowe odmrożenie cen energii z lipca 2024 r. NBP wylicza, że gdyby nie czynniki regulacyjno-podatkowe (poza kwestią cen energii także m.in. przywrócenie stawki 5 proc. na żywność od kwietnia ub.r., podwyżki akcyzy na alkohol i papierosy czy wzrosty zimnej wody, kanalizacji itd.), to inflacja byłaby nawet o połowę niższa.
Niemniej cały czas mamy też m.in. wysoką dynamikę cen usług (w listopadzie 7,2 proc. rok do roku), napędzaną szybkim wzrostem płac w tym sektorze w 2024 r., w warunkach wciąż dobrego popytu np. w zdrowiu, edukacji czy gastronomii i hotelarstwie. Wciąż mamy też do czynienia z podwyższoną dynamiką cen żywności, aczkolwiek akurat w grudniu to ta kategoria była źródłem pozytywnej niespodzianki i odczytu inflacji niższego od średniej prognoz.
„Być może powszechnie oczekiwany wzrost cen mięsa, jaj i masła został zrównoważony przez spadki w innych kategoriach, być może zaś zostanie zaraportowany w kolejnym miesiącu. Trendy są jednak tutaj negatywne i spodziewamy się, że ich kombinacja w połączeniu z efektami bazowymi przyniesie znaczące przyspieszenie dynamiki cen żywności na początku tego roku (nawet do 8 proc. rok do roku)” - piszą ekonomiści Pekao.
Inflacja w Polsce na początku 2025 r. jeszcze podrośnie. Co dalej?
Zgodnie z obecnymi prognozami, w pierwszej połowie 2025 r. inflacja będzie nadal utrzymywała się na poziomie wyraźnie ponad korytarzem dla celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy). W pierwszym kwartale, wiedziona m.in. efektami niskiej bazy sprzed roku, roczna dynamika cen może podskoczyć nawet w okolice lub powyżej 5,5 proc. W drugim powinna lekko opaść, ale nadal utrzymywać się w okolicach 5 proc.
Czytaj więcej
Na lokatach bankowych gospodarstwa domowe odłożyły w minionym roku imponujące ponad 100 mld zł. Ale banki trochę kręcą nosem, bo wolałyby udzielać...
Większą ulgę mamy zobaczyć w danych od lipca, gdy z rocznego wskaźnika zniknie już efekt odmrożenia cen nośników energii dla gospodarstw domowych z lipca 2024 r. w wysokości ponad 1 punktu procentowego (acz „zastąpi” go zapewne podbitka o około 0,4 pp. po przywróceniu na rachunki za energię opłaty mocowej). Wówczas roczna inflacja powinna spaść poniżej 4 proc. i zapewne w przedziale około 3-4 proc. pozostawać do końca roku.
Sporo będzie tu zależało od tego, czy i przy jakich cenach nastąpi dalsze odmrażanie cen energii po wrześniu 2025 r. Zgodnie z wyliczeniami NBP, gdyby doszło do tego przy obecnych taryfach, to inflacja podskoczyłaby o 0,7 punktu procentowego. Jednak w międzyczasie dostawcy energii złożą do Urzędu Regulacji Energetyki nowe wnioski taryfowe, z niższą niż obecnie ceną 623 zł/MHw. Można więc spodziewać się, że po ewentualnym zniesieniu ceny maksymalnej 500 zł/MHw od października br., skok inflacji byłby mniejszy albo w ogóle by go nie było.
Według aktualnych prognoz, w 2026 r. inflacja ma nadal zbiegać w kierunku celu inflacyjnego 2,5 proc., acz osiągnąć jego pobliże dopiero w drugiej połowie 2026 r. Stopniowa dezinflacja od drugiego kwartału 2025 r. – także (oby) widoczna w powolnym, ale trwałym spadku inflacji cen usług, inflacji bazowej (bez cen energii i żywności) oraz superbazowej (dodatkowo bez cen regulowanych) – powinna wzmagać w Radzie Polityki Pieniężnej głosy o konieczności ostrożnego luzowania polityki pieniężnej. Paleta poglądów członków RPP (oraz ekonomistów) jest jednak szeroka: od braku albo niewielkich obniżkach w całym 2025 r., po cięcia nawet o ponad 1 punkt procentowy. Więcej w poniższym artykule:
Czytaj więcej:
Stopy procentowe to jeden z czynników niepewności w polskiej gospodarce w 2025 r. Jeśli za rok okażą się niższe np. o 150 pkt baz. albo pozostaną n...
Pro