- Inne kraje mają mniej szczęścia - kraje Europy Środkowo-Wschodniej zostają wciągnięte w krzyżowy ogień, stając wobec aprecjacji walut w związku z ilościowym luzowaniem EBC.
- Ilościowe luzowanie powoduje przenoszenie deflacji do innych krajów za pośrednictwem niższych stóp procentowych – uważa Murat Toprak, strateg walutowy HSBC specjalizujący się w walutach regionu Europy Środkowo-Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki. W jego ocenie banki centralne Europy Środkowo-Wschodniej nie ucieszą się z umocnienia walut, ponieważ muszą już walczyć z nadmiernie niską inflacją. Na ten moment nie ma sygnałów, które wskazywałyby na negatywny wpływ niskiej czy ujemnej inflacji na wzrost gospodarczy. Jeżeli ilościowe luzowanie ożywi wzrost gospodarczy w strefie euro, będzie to bardzo dobra informacja dla gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej, których kondycja jest bardzo uzależniona od popytu w strefie euro. - Niemniej jednak, jeśli w strefie euro nie dojdzie do szybkiego ożywienia, aprecjacja walut krajów Europy Środkowo-Wschodniej może zagrozić staraniom tych krajów, aby przywrócić inflację do poziomów celów inflacyjnych – podkreśla Toprak. - Ujemna stopa inflacji utrzymująca się przez dłuższy czas może uruchomić niszczycielską spiralę recesyjną.
Zaznacza, że banki centralne Europy Środkowo-Wschodniej nie będą chciały wziąć na siebie tego ryzyka. Będą prawdopodobnie walczyły z nadmierną aprecjacją walut, rozluźniając politykę monetarną. Ograniczyłoby to deflację, jaką EBC może ekspotować za pośrednictwem stóp procentowych, ale także skalę potencjalnego negatywnego wpływu na wzrost gospodarczy w tym regionie.
- Niższe stopy procentowe powinny ograniczyć atrakcyjność walut Europy Środkowo-Wschodniej i potencjał ich umocnienia. W związku z tym przewidujemy umiarkowane umocnienie w 2015 roku. Nasza prognoza dla pary euro-złoty na koniec roku to 4,05 - dodał strateg walutowy HSBC.