Ile wynosi dług zamieciony pod dywan przez PiS? Policzyliśmy

Gdyby nie fundusze pozabudżetowe, to deficyt po wrześniu wynosiłby ponad 77 mld zł, a nie 34,7 mld zł, jak raportuje rząd.

Aktualizacja: 27.10.2023 06:10 Publikacja: 27.10.2023 03:00

Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli

Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli

Foto: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

– Deficyt budżetowy nie pokazuje tego, ile wydajemy pieniędzy publicznych – zwraca uwagę Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych (IFP).

Ekspert posiłkuje się najnowszymi danymi, które rząd przekazał do Unii Europejskiej. Wynika z nich, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (general government) wzrośnie w tym roku aż o 192,1 mld zł, przy czym ten zależny od władzy centralnej o ponad 158 mld zł.

– To więcej niż w czasie wybuchu pandemii Covid-19 w 2020 roku. Wtedy deficyt wynosił 162 mld zł – zaznacza Dudek.

Rząd co miesiąc raportuje o wykonaniu budżetu centralnego (jego wysokość zapisana jest w ustawie budżetowej), a co kwartał o wszystkich wydatkach publicznych, także tych, które nie mieszczą się w polskiej metodologii liczenia finansów publicznych, a są częścią metodologii unijnej. Zwykle te pierwsze dane wykorzystywane są w debacie publicznej. O nich powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej na początku tygodnia. Przedstawił też relacje długu sektora w porównaniu z PKB. Te wciąż są jednymi z lepszych w UE, ale wynikają także z wysokiej inflacji, która „podbiła” wartość PKB w zeszłym i w tym roku.

Brak przejrzystości

Ekonomiści zwracają uwagę na chaos i brak przejrzystości w raportowaniu o finansach publicznych. Uważa tak między innymi Mirosław Gronicki, były minister finansów: – Tworzenie sztucznych funduszy nie służy przejrzystości, powinniśmy wszystkie finanse skonsolidować.

Jego zdaniem ważniejsza w prowadzeniu polityki finansowej państwa jest możliwość bieżącej kontroli społecznej i parlamentarnej niż elastyczność działania dla rządu. Karol Pogorzelski, ekonomista Pekao, zwraca uwagę na to, iż istnienie funduszy pozabudżetowych i finansowanie ich z obligacji BGK oznacza dodatkowe koszty. Obligacje te mogą być droższe niż emitowane bezpośrednio przez Skarb Państwa.

Czytaj więcej

Na co rząd wydał pieniądze z covidowego funduszu

Stan chaosu

Chaos, który panuje w finansach finansów publicznych, jest tak duży, że trudno jest oszacować, ile wyniósłby deficyt, gdyby już teraz nastąpiła konsolidacja finansów obecnie pozabudżetowych.

IFP sprawdził, że w tym roku różne instytucje otrzymały już 14,4 mld zł obligacji rządowych, a nie dotacji. Gdyby były to dotacje, o tyle wyższy byłby deficyt. Dostały je media publiczne (2,7 mld zł), spółka budująca Centralny Port Lotniczy (3,6 mld zł), BGK (5 mld zł), uczelnie czy PKP Polskie Linie Kolejowe (1,2 mld zł).

Dodatkowo budżet państwa wspiera fundusze pozabudżetowe. W tym roku – Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych otrzymał z budżetu 9,6 mld zł, a dwa fundusze – NFZ i Fundusz Wypłaty Różnicy Cen – wsparły na ok. 11,8 mld zł Fundusz Przeciwdziałania Covid-19.

– Niezbędny jest audyt każdego z funduszy budżetowych i pozabudżetowych. Wtedy można się będzie zorientować, czy prawidłowo wydatkowano pieniądze zgodnie z celami i czy te cele są wciąż aktualne – uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z UW.

Budżet i podatki
To będzie wielka reforma finansowania samorządów. Kto i ile zyska?
Budżet i podatki
Tak Kreml sfinansuje swoją wojnę: podwyżka podatków dla obywateli i biznesu
Budżet i podatki
Deficyt budżetowy USA zmalał. To problem dla rządu, bo uderza w portfele Amerykanów
Budżet i podatki
Resort zdrowia przedstawił pomysł na reformę szpitali i KPO. To dodatkowe 10 mld zł
Budżet i podatki
Plan finansowy NFZ przyjęty przez komisję. Ile zapłacimy za leczenie w przyszłym roku?