Ustawę podpisał w sierpniu rezydent Joe Biden. Sporny przepis przewiduje ulgę podatkową przy zakupie a-auta tylko wówczas, gdy dany pojazd powstał w Ameryce Płn, a surowce i podzespoły do jego produkcji pochodzą z USA albo z krajów sojuszniczych. Resort finansów w Waszyngtonie zbierał w październiku oceny i opinie o nowej ustawie od producentów pojazdów i od innych zainteresowanych.

Unia Europejska stwierdziła, że ustawa „grozi nie tylko wywołaniem szkód ekonomicznych Stanom i ich najbliższym partnerom handlowym, ale może również wywołać na świeceni wyścig po subwencje szkodliwy dla najważniejszych technologii i efektów transformacji ekologicznej” — cytuje Reuter.

Ambasador UE w Waszyngtonie, Stavros Lambrinidis wyraził na imprezie amerykańskiej Izby Handlu nadzieję, że negocjacje ze Stanami, i usuną te dyskryminacyjne zapisy z ustawy IRA. Przedstawiciele obu stron pracują w specjalnej grupie zadaniowej nad rozwiązaniem przyczyn zaniepokojenia związanych z wykluczeniem przez ustawę zagranicznych pojazdów elektrycznych z ulg podatkowych. — Musimy do tego dojść i to szybko, bo odcięcie europejskich producentów od tych ulg było by gwarancją fiaska obu gospodarek, bo są tak bardzo zależne od siebie — powiedział.

Rząd Japonii zasugerował, że resort finansów powinien elastycznie interpretować pojęcie końcowego montażu i regionu Ameryki Płn i „zapewnić, by pojazdy elektryczne produkowane przez takich sojuszników jak Japonia były traktowane nie mniej przychylnie” od krajów z regionu Ameryki Płn. Władze w Seulu stwierdziły, że ich kraj powinien być traktowany tak samo jak kraje Ameryki Płn albo „należałoby wprowadzić trzyletni okres karencji na wdrożenie ulg podatkowych od pojazdów bez emisji spalin”. Hyundai budujący w Georgii za 5,54 mld dolarów fabrykę e-aut i baterii zwrócił się do resortu finansów USA o zakwalifikowanie do tej ulgi jego e-pojazdów produkowanych zagranicą do czasu rozpoczęcia ich produkcji w Stanach.

Branżowy związek zawodowy United Auto Workers jest przeciwny łagodzeniu wymogów produkcji pojazdów w Ameryce Płn, organizacja pracowników sektora hutnictwa stali US Steelworkers Union dodała, że resort finansów powinien zapewnić, by „w gronie zagranicznych podmiotów budzących nieufność (FEOC) znalazły się podmioty stosujące praktyki naruszające prawa pracowników albo chcą osiągnąć globalną dominację w konkretnej technologii lub materialną poprzez bezprawne praktyki handlowe czy manipulowanie walutą”.

Toyota jest zdania, że amerykański resort „powinien zapewnić, że najważniejsze łańcuchy dostaw minerałów z Japonii kwalifikują się” do ulgi podatkowej. Wietnamska grupa VinFast, która zamierza w 2024 r. zacząć produkcję e-aut w Północnej Karolinie wyjaśniła, że „nie dąży do wiecznego wyjątku od przepisu o końcowym montażu, ale chciałaby zapewnić, że wprowadzenie tej zmiany nie podważy inwestycji, jakiej dokonujemy”.

Norwegia zwróciła się do Amerykanów, by dopuścili baterie wyprodukowane z jej minerałów, mimo że nie posiada umowy o wolnym handlu z USA. Grupa Stellantis stwierdziła, że nie należy zaliczać technologii bezpieczeństwa pojazdów do limitów cen, które uprawniałyby do ulg podatkowych. „Konsumentów nie wolno zmuszać do dokonywania wyboru między sprawnościom paliwową a bezpieczeństwem”.

General Motors chce z kolei, by mógł dopuszczać minerały do produkcji baterii dla konsumentów o niższych dochodach, co „zwiększyłoby liczbę uprawnionych do korzystania z ulgi”. Zdaniem Tesli, „konieczne jest wyjaśnienie przez resort finansów walnej roli, jaką sojusznicy USA odegrają w łatwiejszym przejściu do rozwiniętego krajowego łańcucha dostaw dla e-aut”.