Pianie kogutów, kwakanie kaczek, klekot bocianów, cykanie koników polnych, a także zapach nawozu zwierzęcego znalazły się w kodeksie dotyczącym środowiska naturalnego, co ma być da nich ochroną przez wnoszeniem do sądów skarg na uciążliwości podczas pobytu/życia na wsi.

- Adwokaci mogą uprzedzać klientów: ostrożnie, od teraz istnieje zmysłowe dziedzictwo chronione przez prawo, można się na tym potknąć — powiedział AFP deputowany Pierre Morel-a-l'Huissier z grupy parlamentarnej UDI-Agir et Independants, deputowany-sprawozdawca projektu, mającego poparcie wszystkich klubów.

Ustawa złożona z 6 artykułów i licząca 12 stron przewiduje, że „uciążliwości dźwiękowych czy zapachowych dotyczących emisji wpisanych do wiejskiego dziedzictwa zmysłowego nie można uważać za nienormalne zakłócanie sąsiedztwa”. Tekst zawiera zestawienie regionami „charakterystycznych odgłosów i odorów objętych ochroną w ramach zmysłowego dziedzictwa”. Na podatnie nowej ustawy władze departamentu mogą zażądać ochrony w swym regionie dźwięku dzwonów kościelnych, zapachów/odoru każdych odchodów zwierzęcych, krów, owiec, ptactwa domowego.

— Na naszych lokalnych wiejskich drogach są odchody zwierząt, to nieodłączna część naszego życia na wsi. A ludzi stwierdzają, że to cuchnie. Tak to jest — powiedział Pierre Morel-a-l'Huissier.

Deputowany z Lozere pochwalił współpracę nad tym tekstem Rady Stanu, do której zwrócono się wcześniej dla „bezpieczeństwa prawnego”, zainteresowanych resortów i deputowanych. Minister kultury, Franck Riester, który uczestniczył we wcześniejszym posiedzeniu komisji kultury, udzielił poparcia tej inicjatywie ze strony rządu. Rzeczniczka rządu, Sibeth Ndiaye oświadczyła z kolei, że „nasze krowy, nasze kurczęta i nasze świnie mogą w dalszym ciągu być obecne na naszej wsi”’.

Do inicjatywy ustawodawczej we Francji doszło po kilku absurdalnych skargach w ostatnich miesiącach, które stały się symbolem konfliktu między mieszkańcami wsi i przybyszami z miast. Najsłynniejsza była sprawa koguta Maurice na wyspie Oléron, który pianiem miał zakłócać spokój sąsiadów z miasta, ale sąd uznał we wrześniu 2019, że kogut może dalej piać. Inny sąd oddalił pozew na kwakanie kaczek w fermie hodowlanej w Souston w regionie Landes. Deputowany z LREM, Pascal Lavergne był nękany skargami sąsiadów w 2010 i 2014 r. z powodu odgłosów i zapachów rozchodzących się z gospodarstwa, które kupił.

Mieszkańcy Dordogne zażądali w sądzie, by sąsiedzi zrezygnowali z robienia oczka wodnego, bo będzie im przeszkadzać... rechot żab. Teraz mogą rechotać, ile zechcą.