Mimo że czeski kodeks pracy nie pozwala na jakiekolwiek różnice w warunkach zatrudniania cudzoziemców, w praktyce często do tego dochodzi. W sprawozdaniu Motejla mówi się o „wielkich niedociągnięciach” w pracy agencji odpowiadającej za zagwarantowanie wynajętym cudzoziemcom takich samych warunków pracy i wynagrodzeń, jakie mają stali, etatowi, czescy pracownicy.
Powodem do przygotowania sprawozdania rzecznika o sytuacji panującej w Skoda Auto była ubiegłoroczna informacja polskich mediów o niewolniczej pracy polskich robotników. – W agencji Zetka Auto, która prowadzi nabór Polaków, trwa właśnie postępowanie wyjaśniające – twierdzi Motejl.
Skoda Auto korzysta z wynajmowanych przez agencje pracowników z powodu braku czeskiej siły roboczej. Z 27 tys. zatrudnionych w tej fabryce aż 4 tys. to ludzie zwerbowaniu przez agencje. Najczęściej są to Polacy lub Słowacy.
Ostatnio, gdy w Mladej Boleslav coraz trudniej o czeskich pracowników, przybywać zaczęło cudzoziemców zatrudniających się nie tyko w samej fabryce, ale i u kooperantów.
Sposób werbowania przez agencje jest ostro krytykowany przez związki zawodowe Skody. Odpowiedzialny za politykę personalną w koncernie Martin Jahn (były wicepremier) powiedział, że przeprowadzone zostały konkursy na wybór nowych agencji rekrutujących i że Skoda dba o to, by warunki pracy pracowników najemnych odpowiadały zasadom zawartym w czeskim kodeksie pracy.