Reklama

Tańsze loty na drugą półkulę

Australia otworzyła niebo dla Europy. Linie lotnicze będą mogły swobodnie wozić pasażerów na antypody. Unia Europejska negocjuje kolejne umowy, m.in. z Kanadą i Ukrainą

Publikacja: 05.05.2008 05:11

Tańsze loty na drugą półkulę

Foto: Rzeczpospolita

Otwarte niebo to już nie tylko norma w krajach należących do Unii Europejskiej. Władze wspólnoty negocjują z kolejnymi państwami swobodę obsługi połączeń lotniczych. Współpracę chętnie nawiązują nie tylko kraje chcące dołączyć do Unii. – Wspólnota rozmawia o takich rozwiązaniach m.in. z Kanadą, Jordanią czy Izraelem – mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Umowa podpisana w zeszłym tygodniu pomiędzy Australią a Wspólnotą pozwala każdemu przewoźnikowi unijnemu latać do dowolnego lotniska w Australii z kraju, w którym ma swoją siedzibę lub jest ustanowiony przez władze lotnicze (np. Ryanair jest ustanowiony i w Irlandii, i w Polsce).

– To ważny krok w stosunkach pomiędzy Wspólnotą a Australią w dziedzinie transportu lotniczego – powiedział Jacques Barrot, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i komisarz do spraw transportu. – Rocznie pomiędzy Australią a krajani Unii podróżuje ok. 4 mln osób, dlatego rynek ten jest ważny z ekonomicznego punktu widzenia.

Komisja Europejska zarekomendowała kontynuowanie negocjacji z Australią w celu dalszego zliberalizowania rynku lotniczego, wypracowania wspólnej polityki bezpieczeństwa czy ochrony środowiska. Propozycje obecnie rozpatruje Rada.

Podobne umowy horyzontalne Wspólnota wynegocjowała z ponad 30 krajami na całym świecie, m.in. z Indiami, Kazachstanem, Izraelem, Nepalem czy Mongolią. – Dla nas najważniejsze jest podpisanie kolejnej umowy z Ukrainą, która rozszerzy listę miast po obu stronach, do których mogą latać przewoźnicy – dodaje Katarzyna Krasnodębska. Kolejne spotkanie pomiędzy władzami Polski a Ukrainy ma się odbyć w maju.

Reklama
Reklama

Zgodnie z ostatnio podpisaną umową loty z Polski na Ukrainę mogą wykonywać wszyscy przewoźnicy wspólnotowi. Muszą tylko znaleźć partnera po drugiej stronie. Ten wymóg nie dotyczy polskich linii lotniczych.

Od 30 marca został już zliberalizowany rynek połączeń lotniczych pomiędzy Unią a Stanami Zjednoczonymi. Nowe umowy negocjowane i zawierane przez Brukselę nie znoszą wcześniej zawartych umów bilateralnych, tylko je uzupełniają. I w przeciwieństwie do umów dwustronnych otwierają niebo dla wszystkich unijnych przewoźników.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama