Reklama

Rozmowy albo strajk w KGHM

Związkowcy dają zarządowi czas do piątku. Jeśli nie będzie rozmów, miedziowy koncern czeka pikieta, a potem strajk

Publikacja: 21.10.2008 07:48

KGHM traci na wartości, bo miedź tanieje

KGHM traci na wartości, bo miedź tanieje

Foto: Rzeczpospolita

Październik nie jest łatwym miesiącem dla KGHM. Zdaniem prezesa Mirosława Krutina koncern znalazł się blisko granicy rentowności w produkcji miedzi. Ceny tego metalu wyrażane w dolarach spadły od lipca o 45 proc. A nad spółką wisi widmo strajku.

– Strajk to ostateczność, chcemy, by zarząd zaczął z nami rzeczowo rozmawiać i cofnął decyzję o konsolidacji kopalń – mówi „Rz” Józef Czyczerski, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi.

Jak poinformowali wczoraj związkowcy Polskiej Miedzi, większość załogi poparła w referendum pomysł strajku. Za jego zorganizowaniem opowiedziało się 90 proc. głosujących. W sumie wzięło w nim udział 77 proc. pracowników.

Spór między załogą a zarządem firmy trwa od kilku tygodni z powodu planu konsolidacji kopalń. Zdaniem Czyczerskiego plan ten jest niebezpieczny nie tylko dla pracowników, ale i całej firmy. – Skoro sytuacja na rynku jest tak trudna, to tym bardziej należy zrezygnować z konsolidacji – dodał szef związkowej „S”.

Tymczasem prezes Mirosław Krutin zapowiada, że właśnie dlatego działania restrukturyzacyjne są konieczne. – Spodziewamy się, że dekoniunktura potrwa dłużej niż kilka miesięcy – mówi.

Reklama
Reklama

Ale nie tylko zmiany organizacyjne w kombinacie są przedmiotem sporu, związkowcy liczą na podwyżki – po 200 zł dla każdego pracownika. Władze firmy wyliczyły, że kosztowałoby to ok. 150 mln zł i nie zgadzają się na nie. Związkowcy wczoraj wysłali do wicepremiera Waldemara Pawlaka i prezydenta RP listy z prośbą o pomoc w rozwiązaniu konfliktu. W oficjalnym stanowisku związkowcy nazywają zarząd – „sezonowymi naprawiaczami”, a Czyczerski mówi wręcz o „szaleńczych pomysłach zarządu”.

[ramka]Drugie półrocze będzie dla spółki bardzo trudne. Jej wyniki zależą od cen miedzi, a te są coraz niższe. Wczoraj w Londynie płacono za tonę 4,8 tys. USD, niemal 50 proc. mniej niż w lipcu. [/ramka]

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama