Reklama

Fuzje ratują przed zniżką

Akcje tylko ośmiu z 600 największych firm w Europie zyskały w 2008 r. W Europie liderem zwyżek jest VW, a w Polsce najwięcej dał zarobić odzieżowy Artman

Publikacja: 29.10.2008 03:59

Fuzje ratują przed zniżką

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Bessa nie oszczędzała nikogo. Od początku roku wartość akcji na giełdach zmniejszyła się średnio o ok. 40 proc. Traciły zarówno spółki z branż uznawanych za bezpieczne (farmaceutyki, telekomunikacja), jak i te narażone na spekulacyjne ruchy, jak choćby koncerny wydobywcze.

Ale kilku spółkom udało się przetrwać zawieruchę. Według wyliczeń „Rz” wśród 600 największych firm europejskich było ich zaledwie osiem. Zdecydowanym liderem jest pod tym względem koncern Volkswagen, który wczoraj stał się najwyżej wycenianą spółką w Europie (jego wartość przekroczyła 206 mld euro). Od początku roku akcjonariusze firmy zarobili ponad 300 proc. Tylko wczoraj kurs skoczył aż o 81,73 proc. i za jedną akcję koncernu trzeba zapłacić 945 euro.

Tak gwałtowne zmiany notowań spowodowane były niedzielną informacją, że Porsche zwiększyło zaangażowanie w VW do 42,6 proc. Jeszcze w tym roku Porsche chce uzyskać ponad 50 proc. akcji koncernu z Wolfsburga, a już za rok – 75 proc. Na tę wieść inwestorzy czekali już wcześniej. Akcje VW przed tą informacją drożały o ponad 40 proc.

Rosnący kurs VW, podgrzewany wizją obiecującej fuzji, rozkręcił całą giełdę we Frankfurcie. Wczoraj indeks DAX, w którym papiery koncernu mają 16 proc., wzrósł aż o 11,28 proc.

Ponad jedną trzecią można było zarobić od początku roku, inwestując w British Energy. Wiosną, po tym jak brytyjski rząd podał, że rozważa sprzedaż pakietu akcji spółki, na rynku zawrzało. Pojawiali się kolejni potencjalni nabywcy, a cena rosła. Ostatecznie firmę przejął lider w dziedzinie energetyki jądrowej francuski EdF, płacąc 23 mld dol. W Europie Zachodniej prawie 10 proc. zyskały też hiszpańska grupa Union Fenosa i szwajcarski koncern farmaceutyczny Astra Zeneca. W USA spośród firm z indeksu S&P500 w tym roku zdrożało tylko 17 firm, w większości nieznanych poza lokalnym rynkiem.

Reklama
Reklama

W Polsce tylko sześć spółek z 357 notowanych na GPW (bez rynku NewConnect) zdołało zwiększyć wartość, przy czym jednej ledwie udało się przekroczyć zero – Mediatel zyskał przez ten czas 0,3 proc. Rekordzista Artman po wezwaniu na wszystkie akcje, ogłoszonym przez LPP, zyskał 37 proc. (LPP podała wczoraj, że kupiła w wezwaniu akcje Artmana upoważniające do 99,696 proc. głosów). Także z powodu wezwania drożały akcje producenta napoi Hoop. Chęć zakupu zgłosiła spółka CED Group z portfela Enterprise Investors. Walory firmy wydawniczej Muza podrożały po tym, jak stan posiadania w tej spółce zaczęła zwiększać inna giełdowa firma Kompap.

Michał Chałaczkiewicz, dyrektor inwestycyjny w londyńskim funduszu Montagu Private Equity, uważa, że w 2009 r. będziemy mieć do czynienia z nową falą przejęć i fuzji właśnie z powodu trwającego kryzysu finansowego. – Możliwości wzrostu organicznego są znacznie mniejsze, więc spółki poszukują innych opcji. Mniejsze firmy w czasie kryzysu szybciej mogą znaleźć się w poważnych tarapatach finansowych, a to sprawia, że stają się obiektem przejęć. Takich sytuacji będzie coraz więcej – dodaje Chałaczkiewicz.

Co ważne, polskie spółki w przyszłym roku będą w znacznie lepszej sytuacji finansowej niż firmy w Europie Zachodniej. Możemy więc być świadkami ekspansji zagranicznej polskich firm i dokonywania przez nie bardziej spektakularnych przejęć.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama