Reklama

Pomogli bankom, czas na producentów aut

Koncern motoryzacyjny Opel, zatrudniający w Niemczech 25 tysięcy osób otrzyma pomoc rządu. - Państwo nie może zastąpić prywatnego popytu i nie ponosi odpowiedzialności za błędy przemysłu — ostrzega niemiecki minister finansów, Peter Steinbrueck

Publikacja: 17.11.2008 11:01

Pomogli bankom, czas na producentów aut

Foto: ROL

Szczegóły pakietu pomocowego zostaną dzisiaj ustalone na spotkaniu Angeli Merkel oraz przedstawicieli ministerstwa finansów z zarządem Opla. Przedstawiciele koncernu zwrócili się do rządu w zeszły czwartek o gwarancje kredytowe w wysokości 0,5 mld euro na finansowanie bieżącej działalności firmy. Opel należy do General Motors, który z powodu kryzysu i wysokich cen paliw znalazł się na krawędzi bankructwa.

Przyznanie wsparcia finansowego Oplowi, należącemu do General Motors Europe, zwiększyłoby szanse firmy-matki do uzyskania takiej samej pomocy w Stanach Zjednoczonych. Ostatnio Komisja Europejska kategorycznie zapowiedziała, że oprotestuje w Światowej Organizacji Handlu jakąkolwiek pomoc finansową dla GM w USA.

[wyimek]Steinbrueck: Państwo nie może zastąpić prywatnego popytu i nie ponosi odpowiedzialności za błędy przemysłu[/wyimek]

Opel AG ma fabrykę w Polsce. W 2007 r. wyprodukowała ona rekordową liczbę 187,265 tys samochodów. W tym roku miał paść kolejny rekord produkcji i tak wyglądało wszystko jeszcze do lipca-sierpnia, kiedy z taśm w Gliwicach zjechało o 15-16 proc aut, niż rok wcześniej. Od dziś w tym zakładzie rozpoczyna się przestój, pracownicy wysyłani są na pełnopłatne urlopy. W okresie styczeń-październik wyprodukowano tam prawie 159 tys. aut, czyli rocznie o 4,5 proc. aut więcej - powiedział „Rz” Wojciech Osoś z GM Poland Opel Polska. Przyznał jednak, że nie jest w stanie prognozować ile wyniesie tegoroczna produkcja.

Objęcia branży motoryzacyjnej dofinansowaniem domaga się Roland Koch, premier Hesji.

Reklama
Reklama

Angela Merkel zaprosiła na dziś do urzędu kanclerskiego kierownictwo Opla oraz przedstawiciela General Motors w Europie. Także Frank-Walter Steinmeier, szef niemieckiej dyplomacji i kandydat SPD na kanclerza zaprosił do siebie przedstawicieli rad zakładowych branży samochodowej i związku zawodowego metalowców IG Metall. Jutro, wraz z ministrem gospodarki Michaelem Glosem ma omówić z władzami krajów związkowych konkretne środki wsparcia dla Opla.

- Rząd chce uniknąć sytuacji, w której gwarancje dla koncernu staną się precedensem dla innych producentów samochodów. Berlin musi także przestrzegać reguł UE dotyczących pomocy publicznej – powiedział Ulrich Wilhelm, rzecznik rządu.

Rząd Hesji przyjął projekt ustawy zakładającej przeznaczenie sumy 500 milionów euro na poręczenia kredytowe dla zakładu Opla i przemysłu samochodowego w tym landzie. W środę ustawę miałby przyjąć parlament kraju związkowego.

Szef koncernu Hans Demnant zapewnia, że Opel nie ma na razie kłopotów z płynnością finansową. Poręczenia rządowe mają stanowić jedynie środek prewencyjny w związku z pogarszającą się sytuacją spółki matki General Motors w USA. Według mediów gwarancje mają opiewać w sumie na ponad miliard euro.

Opel ma fabryki w czterech landach: Nadrenii Północnej-Westfalii, Nadrenii Palatynacie, Turyngii oraz Hesji.

Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama