Reklama

Zarząd JSW zatrzyma kopalnie 8 maja

Po 30 kwietnia i 4 maja bez wydobycia węgla w sześciu kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej dniem wolnym dla górników będzie 8 maja. Powód? Spółka ma na zwałach ponad milion ton surowca i żadnych perspektyw na jego zbyt

Publikacja: 29.04.2009 18:44

– My zarządowi zafundujemy budkę z hot-dogami i niech tam zarządza, a od Jastrzębia niech trzyma się z daleka – odgraża się Bogusław Ziętek, lider Sierpnia'80. – 30 kwietnia i 4 maja zmiękli, jak ludzie przyjdą do pracy dostaną normalna dniówkę, a nie niższe postojowe, a jak zaczną kombinować z piątkami bez wydobycia, to ich dni będą policzone. I zobaczą to jeszcze przed 8 maja – dodaje.

Od 4 maja wszystkie związki zawodowe JSW zapowiadają pikiety i manifestacje w Jastrzębiu zarówno przeciw polityce obniżającej ich pensje (postojowe jest bowiem tańsze niż wypłata dniówek), ograniczaniu pracy weekendy (bo te dniówki są lepiej płatne), ale też przeciw zmianie od 11 maja zasad zatrudnienia. Zgodnie z uchwałą zarządu spółki pracowników będą zatrudniać nie jak dotąd poszczególne kopalnie, tylko centrala – JSW. To oznacza mniejszą liczbę związkowców w kopalniach, ale i możliwe dalekie dojazdy do pracy (np. górnicy z Jastrzębia musieliby jeździć w razie konieczności do Ornontowic, gdzie znajduje się kopalnia Budryk).

Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW zapewnia jednak, że takie sytuacje będą się zdarzać tylko w ostateczności. Dodaje także, że o fundusze socjalne górnicy też nie muszą się martwić. –Wszystkie przywileje z poszczególnych zakładów zostaną utrzymane – zapewnia. W przypadku dni bez wydobycia przyznaje, że spółka musi dostosować wysokość produkcji do możliwości zbytu.

– A koksownie mają i pełne zapasy koksu, jak i węgla koksującego – tłumaczy. JSW jest największym producentem węgla koksującego w Europie. Popyt na niego spada z powodu dekoniunktury na stal (jest on podstawą do jej produkcji), a ceny światowe surowca spadły o ponad połowę. Tymczasem nie cały asortyment da się przerobić na węgiel energetyczny, który mogłyby odbierać elektrownie (a i one mają już o kilka milionów ton większe zapasy).

– Sytuacja JSW jest najtrudniejsza, spółka ratuje się jak może – przyznaje w rozmowie z „Rz” wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. Inne spółki węglowe – Kompania Węglowa czy Katowicki Holding Węglowy – produkują bowiem głównie węgiel energetyczny. Zdaniem Strzelec-Łobodzińskiej KW i KHW raczej nieprędko – o ile w ogóle – zdecydują się na wprowadzenie któregoś dnia w tygodniu bez wydobycia.– Był kiedyś taki rok, że na początku węgla było za dużo, a potem okazywało się, że nagle go brakuje, a kopalnie nie nadążały z produkcją, dlatego w takiej sytuacji trzeba działać rozważnie – podkreśla Strzelec-Łobodzińska.

Reklama
Reklama

Jastrzębska Spółka Węglowa nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji o wprowadzeniu wszystkich piątków bez wydobycia węgla.– Powołany został zespół składający się z przedstawicieli biura zarządu i wszystkich kopalni, który zajmie się analizą ekonomiczną i wypracowaniem zasad, w oparciu o które kopalnie będą prowadziły wydobycie przez cztery dni w tygodniu – tłumaczy Jabłońska-Bajer. – Ograniczenie to miałoby być wprowadzone w okresie od maja do końca czerwca z możliwością przedłużenia lub skrócenia terminu obowiązywania w zależności od sytuacji rynkowej firmy.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama