12 kwietnia, o godz. 16.40 doszło do zawału skał stropowych na poziomie 248 m. W rejonie zagrożenia znalazło się sześciu pracowników, którzy wykonywali obudowę przodka w chodniku wodnym. Zniszczone zostało około 10 m wyrobiska o szerokości: 4,50 m i wysokości 3 m. Przyczyną zawału był opad skał stropowych. Akcję ratowniczą prowadziło 22 ratowników z Okręgowych Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu i w Zabrzu oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.
Przebieranie zawału zakończyło się 13 kwietnia o godz. 7.04 uwolnieniem i wyprowadzeniem górników, którzy przez 15 godzin byli odcięci w przodku. Wyszli z kopalni o własnych siłach. Nie doznali poważnych obrażeń, co potwierdziły ich badania lekarskie przeprowadzone w szpitalu. Podczas akacji ratowniczej zachowali spokój, stukaniem i napisami na przenośniku zgrzebłowym komunikowali się z ratownikami, wskazując miejsce, w którym zostali odcięci, a jednocześnie ułatwiając ratownikom dotarcie do poszkodowanych.
Niestety, podczas niebezpiecznej sytuacji w ZG „Siltech” 12 kwietnia br. zamarł 59-letni nadsztygar górniczy. On jako pierwszy stwierdził zawał wyrobiska i powiadomił o tym zdarzeniu dyspozytora kopalni. Następnie zasłabł i mimo reanimacji zmarł.
Fundacja im. W.Cybulskiego i WUG postanowiły wyróżnić sześciu górników, którzy dzięki swojemu opanowaniu i doświadczeniu wyszli z katastrofy praktycznie bez szwanku. Nagrodzeni to:
– Roman Kocieniewski (51 lat), który w pracuje 2 lata i 6 miesięcy Siltechu. Wcześniej był zatrudniony w kopalni Pstrowski i Budryku. Jest żonaty, ma dwoje dzieci. Był ratownikiem w kopalni Pstrowski i to doświadczenie wykorzystał, stając się liderem akcji ratowniczej ze strony odciętych.