Jak dowiedziała się „Rz”, w najbliższych dniach władze EuRoPol Gazu wybiorą firmę, która wyceni wartość 4 proc. pakietu akcji należącego do Gas Tradingu. Według rosyjskiej prasy EuRoPol Gaz jest wart ok. miliarda dolarów, a więc 4-proc. pakiet – ok. 40 mln dol. Spółka ma szczególne znaczenie jako właściciel polskiego odcinka gazociągu jamalskiego, którym przesyła rosyjski gaz do Polski i Niemiec. Dlatego ocena rosyjska może nie być wiarygodna.
Wybrany audytor dokona wyceny w ciągu kilku tygodni. Zatem w czerwcu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz rosyjski Gazprom, do których należy po 48 proc. udziałów EuRoPol Gazu, zdecydują o tym, czy same dokupią po 2 proc. akcji. Bardziej realny wydaje się jednak scenariusz, że to sam EuRoPol Gaz przedstawi spółce Gas Trading ofertę nabycia akcji w celu umorzenia.
[wyimek]40 mln dol. co najmniej tyle wart jest pakiet 4 proc. akcji spółki EuRoPol Gaz[/wyimek]
Decydujące znaczenie dla transakcji będzie mieć opinia biznesmena Aleksandra Gudzowatego. To on był jednym z pomysłodawców powołania na początku lat 90. Gas Tradingu jako udziałowca EuRoPol Gazu i to on ostatnio krytykował plan wyjścia tej firmy z akcjonariatu. Gdy tylko ten pomysł się pojawił pod koniec 2009 r. w trakcie polsko-rosyjskich negocjacji gazowych, Gudzowaty był mu przeciwny. Mimo to za zgodą obu rządów PGNiG i Gazprom ustaliły, że podzielą się po połowie akcjami EuRoPol Gazu. Oficjalne podpisanie umów gazowych możliwe jest w przyszłym tygodniu – tak uważa Waldemar Pawlak, który ma się w tej sprawie spotkać z wicepremierem Rosji.
O tym, czy Gas Trading „wyjdzie” z EuRoPol Gazu, zdecyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy tej firmy. A w czasie obrad Bartimpeksowi Aleksandra Gudzowatego będzie trudno skutecznie zablokować taką decyzję. Kontroluje bowiem ok. 36,2 proc. akcji, natomiast PGNiG i Gazprom mają w sumie pakiet ponad 59 proc. akcji Gas Tradingu.