Reklama

Nasz region potrzebuje nowych elektrowni

Inwestycje w Europie Środkowo-Wschodniej pochłoną 144 mld euro

Publikacja: 10.11.2010 01:10

Nasz region potrzebuje nowych elektrowni

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Temat inwestycji w kontekście możliwości ich realizacji i wyzwań sektora w Polsce oraz Europie Środkowej i Wschodniej zdominował pierwsze sesje Forum Energetycznego w Sopocie

Inwestycjom w energetyce w naszym regionie poświęcony jest raport firmy doradczej KPMG, przedstawiony w trakcie Forum. Ich realizacja jest niezbędna nie tylko w elektrowniach. Potrzebne są także modernizacja i rozbudowa sieci.

Jednak najbardziej kosztowna okazuje się tzw. odbudowa mocy wytwórczych. Z dokumentu wynika, że ponad 60 proc. elektrowni w Europie Środkowej działa od ponad 30 lat, a 26 proc. – od ponad 20 lat. A wobec prognozowanego wzrostu zapotrzebowania na energię potrzebne będą też nowe moce wytwórcze – według raportu od 21 do 42 gigawatów (czyli od 21 tys. do 42 tys. megawatów). Dodatkowo eksperci przewidują, że trzeba zmodernizować istniejące bloki w elektrowniach o łącznej mocy 53 GW. – Kryzys finansowy i niepewność regulacyjna odsunęły w czasie realizację wielu inwestycji – mówił w czasie forum Dariusz Marzec z KPMG Polska.

[srodtytul]Wiara w węgiel[/srodtytul]

Według raportu nie zmieni się zasadniczo w kolejnych latach struktura źródeł produkcji energii elektrycznej w naszej części Europy. Udział węgla, który jest teraz głównym paliwem w elektrowniach i stanowi ok. połowy mocy wytwórczych, za dziesięć lat będzie nadal znaczy i wyniesie ok. 40 proc. Polska na tle innych państw ma swoją specyfikę – ponad 90 proc. energii pochodzi z elektrowni opalanych węglem kamiennym i brunatnym. Eksperci uczestniczący w forum zgodzili się, że inwestycje w naszym kraju są wyjątkowym wyzwaniem. Tym bardziej że Unia Europejska zdecydowała się na redukcję emisji dwutlenku węgla. – Chodzi o to, by regulacja ustalana przez najsilniejsze kraje unijne nie uderzała w nasz sektor – mówił Dariusz Marzec.

Reklama
Reklama

Wyjątkowo pozytywnie możliwości wykonania inwestycji w Polsce ocenia prezes gdańskiej Energi Mirosław Bieliński. – Zmiany regulacji w kraju nie są konieczne. Ceny energii dla firm nie są regulowane, zatem nie mają znaczenia dla inwestycji, a ceny dla gospodarstw domowych za dwa – trzy lata zostaną uwolnione. Poza tym wzrasta popyt na energię – podkreślał szef Energi. – Oczywiście dla energetyki dobrze byłoby dostać jakieś wsparcie.

Wiele wskazuje na to, że główny ciężar realizacji inwestycji muszą w Polsce przejąć “państwowe” firmy. Zagraniczni inwestorzy, tacy jak niemiecki RWE czy szwedzki Vattenfall, wycofali się z planów budowy bloków węglowych. A choć prezes EDF Polska zapewnia, że wierzy w “polski węgiel”, to jednak koncern zwleka z decyzją o rozpoczęciu prac w Elektrowni Rybnik.

– Ciągle analizujemy ten projekt i to może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Mamy nadzieję, że na początku 2011 r. decyzja o budowie zapadnie – mówił Philippe Castanet.

[srodtytul]Jak to robią inni[/srodtytul]

W Rosji także energetyka wymaga modernizacji ze względu na wiek elektrowni i zły stan sieci. Wzrost popytu na energię jest stały i w kolejnych latach utrzyma się – według prognoz – na poziomie od 2,2 do 3,1 proc. rocznie.

Władimir Kniaginin z Centrum Studiów Strategicznych Północ – Zachód wskazuje, że dzięki wzrostowi taryf za energię udało się zrealizować część inwestycji w sektorze. Ale jego zdaniem jeśli ta sytuacja utrzyma się i ceny w taryfach będą rosły ze względu na potrzeby inwestycyjne, to największe rosyjskie koncerny będą rezygnować z udziału w krajowym systemie i same inwestować w moce wytwórcze i sieci.

Reklama
Reklama

Dyrektor Kniaginin wskazał też na pewne ryzyko w realizacji inwestycji. To centralizacja i konsolidacja dużych firm, gdy to państwo jest podstawowym gwarantem inwestycji. – System scentralizowany nie radzi sobie z inwestycjami, przeżyliśmy już black out w Moskwie – dodał.

W Rosji inwestycje w bloki węglowe nie dominują, bo alternatywą jest gaz. – Jednak problem polega na efektywnym wykorzystaniu gazu. W Rosji 50 proc. energii pochodzi z tych źródeł – mówił Bułat Nigmatulin, wicedyrektor rosyjskiego Instytutu ds. badań nad naturalnymi monopolami.

Eksperci podkreślają, że coraz ważniejsze staje się w Rosji przestrzeganie standardów ekologicznych, więcej mówi się o produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Szacuje się, że w ciągu 10 – 20 lat z takich źródeł będzie pochodzić nawet 10 proc. energii w kraju.

[srodtytul]Kłopoty Ukrainy[/srodtytul]

Kłopoty z inwestycjami w energetyce ma Ukraina. – W ciągu ostatnich dziesięciu lat praktycznie nie prowadzono inwestycji w sektorze energetycznym – mówił Igor Khotej ze State Property Fund. – Powinniśmy znacznie wcześniej zacząć walczyć o inwestorów.

Teraz rząd ukraiński zdecydował o prywatyzacji firm dystrybucyjnych w energetyce. Ale jednocześnie wpływa to na ceny płacone przez indywidualnych odbiorców energii. – Ceny dla ludności w ostatnich trzech latach w ogóle się nie zmieniły. Ale Ukraina nie jest na tyle bogatym krajem, by móc sobie na taką sytuację pozwolić – dodał Igor Khotej.

Reklama
Reklama

[i]Oficjalna strona Forum Ekonomicznego

[link=http://www.forum-ekonomiczne.pl]www.forum-ekonomiczne.pl[/link][/i]

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama