Reklama

Rok 2010 w portach był rekordowy

Porty morskie przeładowały w zeszłym roku 61,7 mln ton towarów. To o ok. 30 proc. więcej niż w 2009 r. oraz jedną piątą więcej niż w najlepszym jak dotąd roku 2008

Publikacja: 07.01.2011 02:46

Port Szczecin-Świnoujście

Port Szczecin-Świnoujście

Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski

Tak dobry rok jak miniony pod względem przeładunków ma się już jednak nie powtórzyć. Porty szacują, że w 2011 r. obsłużą ok. 58 mln ton ładunków.

Miniony rok był jednym z najlepszych w najnowszej historii polskich portów. Jeszcze pod koniec trzeciego kwartału 2010 r. ich zarządcy nieśmiało liczyli, że uda im się odrobić straty z kryzysowego roku 2009 i przeładować tyle samo towarów co w roku 2008. Przekroczyli ten wynik o ponad 9 mln ton. Głównie dzięki portowi w Gdańsku, przez który przewinęło się 27,2 mln ton ładunków.

– Zeszły rok był bardzo dobry. Trend wzrostowy będzie się utrzymywać i w tym roku, zwłaszcza w sektorze przeładunków kontenerów – prognozuje Bogdan Ołdakowski z Actia Forum. – Tym bardziej że otoczenie jest sprzyjające, gospodarki krajów zaczęły się rozwijać po okresie kryzysu – mówi Ołdakowski.

Jak dodaje, wzrost przeładunków w zeszłym roku miał miejsce również w innych europejskich portach. Port w Duisburgu obsłużył w zeszłym roku 2,25 mln sztuk kontenerów, o 25 proc. więcej niż w roku 2009. Przeładunki w Antwerpii wynosiły w 2010 roku 430 mln ton – o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. – Niektórych tak dobre zeszłoroczne wynik zaskoczyły. W czasach kryzysu niektóre terminale kontenerowe w portach zachodnich pozwalniały pracowników, potem miały problemy z odbudową kadry – podsumowuje Ołdakowski.

– Liczymy, że przeładunki w tym roku będą niższe o ok. 2 mln ton i wyniosą ok. 18 mln ton ładunków – mówi Jarosław Siergiej, prezes spółki zarządzającej portami Szczecin i Świnoujście. – Dobre wyniki za 2010 r. to przeładunek paliw na poziomie 14,4 miliona ton, szacujemy że w tym roku liczba ta spadnie do ok. 8 – 9 mln ton. Jednak liczna obsłużonych kontenerów może wzrosnąć z 510 tys. sztuk do 800 tys. w ciągu 12 miesięcy – mówi Janusz Kasprowicz, rzecznik gdańskiego portu.

Reklama
Reklama

Wzrost masy obsłużonych towarów prognozuje na ten rok jedynie Gdynia – do 15 mln ton. W tym roku nie udało jej się odrobić strat z czasów kryzysu gospodarczego.

Rekordowe były też wyniki finansowe portów. Zysk spółek zarządzających nabrzeżami w Gdyni i na zachodzie Polski wyniósł po ok. 40 mln zł. Port w Gdańsku zarobił 17,8 mln zł. Wszystkie kontynuują inwestycje, które w tym roku będą warte ok. 200 mln zł. W Szczecinie ma ruszyć m.in. budowa terminalu do przeładunku kwasu siarkowego, w Gdyni — rozbudowa terminalu i projektowanie nowego magazynu.

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama