Paweł Burzyński i Marek Juraś – jedni z najbardziej rozpoznawalnych na rynku analityków – żegnają się ze swoimi biurami. Wspólnie rozważają powołanie wehikułu inwestycyjnego, który zarabiałby niezależnie od trendu na rynku (dzięki szybkim zmianom alokacji).

Burzyński – od wielu lat związany z DM?BZ?WBK, gdzie zajmował się m.in. sektorem chemicznym, wygrał ranking analityków „Parkietu" za 2011 r., w którym najlepszych specjalistów od danych sektorów wskazywali zarządzający funduszami. Z kolei Juraś – szef analityków UniCredit CAIB Poland na region – ma za sobą 14 lat pracy na rynku – jako analityk rynku akcji, analityk funduszy inwestycyjnych i emerytalnych oraz zarządzający portfelem – pracował także w DM?BZ?WBK?oraz PTE Commercial Union, ING Barings oraz Erste Securities Polska.

Analitycy nie chcą informować o szczegółach swojego przedsięwzięcia. Wiadomo nieoficjalnie, że zaczęli już szukać chętnych na inwestycje za ich pośrednictwem.

Zarówno władze DM?BZ?WBK, jak i UniCredit CAIB Poland nie chcą komentować zmian. „Rz" dowiedziała się tylko, że trwa właśnie poszukiwanie następców dla szefów zespołów analitycznych.

Zmiany na rynku objęły nie tylko samych analityków. Pracę zmieniają także maklerzy obsługujący instytu1cje – stanowiący „śmietankę" brokerskiego biznesu. Z Ipopemą Securities żegna się Piotr Konior, związany z biurem od początku – czyli od 2006 r. (wcześniej pracował w Domu Maklerskim Banku Handlowego).

Konior, wymieniany wśród najlepszych speców od znalezienia drugiej strony transakcji na rynku, nie przechodzi do konkurencyjnego biura. Z informacji „Rz" wynika, że zdecydował się odpocząć od rynku. Ipopema znalazła już godnego następcę – będzie nim Arkadiusz Łabuńko, do tej pory makler w DM?BH, który także zajmował czołowe miejsca w rankingach maklerów instytucjonalnych prowadzonych przez „Forbes".

Na odpoczynek zdecydował się także Filip Paszke, wiceprezes i szef maklerów DM BZ?WBK, odpowiadający także za bankowość inwestycyjną. Jego miejsce zajmie prawdopodobnie Bartek Godlewski – makler pracujący w biurze od 2005 r. – podobnie zresztą jak jego poprzednik.

Późna wiosna to zwykle czas na transfery w branży – po tym, gdy kluczowi pracownicy biur zainkasowali premie za poprzedni rok. To, co 2011 r. wyróż- nia od wcześniejszych lat, to przypadki, gdzie zasłużone dla domów maklerskich osoby udają się na wczesną „emery- turę".

– Najbardziej doświadczeni maklerzy mają już kilkanaście lat praktyki na rynku, dochodzą zapewne do etapu wypalenia, tym bardziej że po wydłużeniu sesji w 2011 r. o godzinę praca ta stała się jeszcze bardziej wymagająca – mówią nieoficjalnie przedstawiciele branży. Giełda Papierów Wartościowych zdecydowała, że od 2011 r. handel akcjami trwa od 9 do 17.30. Wcześniej sesja kończyła się o 16.30.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ