Polska oferta ma być największa z dotychczasowych, prezentowanych w Kazachstanie, tak jak rekordowa jest tegoroczna wystawa: środkowoazjatycki rynek skusił ponad 250 firm produkujących broń i wojskowe wyposażenie, w tym największe, globalne koncerny. To nie przypadek: Kazachstan w ostatnich latach wydaje na bojowy sprzęt setki milionów dolarów, nie żałuje gigantycznych nakładów na licencje i nowe technologie, które pomogłyby ogromnemu krajowi stworzyć nowoczesny sektor obronny i uniezależnić się od importu broni od rosyjskiego sąsiada.
Koncerny szturmują Astanę
Swoich producentów broni, podczas kazachskiego forum ekonomicznego w Astanie , wspierać będą w tym tygodniu przedstawiciele rządów i pierwszoplanowi politycy z całego świata, jedynie Warszawa nie doceniła rangi wydarzenia i sposobności oficjalnego popierania strategicznego, narodowego biznesu.
A szkoda. -Kazachstan, czerpiący dochody z ropy i gazu od dawna już stara się rozszerzyć grono dostawców uzbrojenia dla swojej armii a skala zamówień powoduje, że o rynek zabiegają czołowi producenci broni – potwierdza Tadeusz Wróbel ekspert militarny pisma Polska Zbrojna. Chociaż Kazachowie oficjalnie uważają Rosję za strategicznego partnera w sferze obrony, najnowszy sprzęt, starają się kupować również od innych państw. - Warunkiem korzystnego interesu jest dzielenie się technologiami i inwestycje w montownie czy zakłady koprodukcyjne – mówi Sławomir Kułakowski prezes Polskie Izby Producentów na Rzecz Obronności Kraju, który będzie w podczas „Kadeksu" w Astanie sekundować polskim producentom.
Szansa dla superelektroniki
Ryszard Kardasz, prezes Przemysłowego Centrum Optoelektroniki i szef dywizji Bumar Elektronika nie chce ujawniać szczegółów ale potwierdza, że spółki Polskiego Holdingu Obronnego od dawna rozmawiają z kazachską armią o wspólnych przedsięwzięciach z dziedziny elektroniki wojskowej. Jak dowiedziała się „Rz" Astana zainteresowana jest polskimi zintegrowanymi systemami wsparcia dowodzenia a także zaawansowanymi technologiczne urządzeniami kierowania ogniem.
Polskie firmy rozmawiały już wcześniej o sprzęcie obserwacyjnym i elektrooptycznym wyposażeniu pojazdów, w tym pakietach modernizacyjnych do eksploatowanych przez Kazachów poradzieckich pojazdów, ale wyprzedzili nas Turcy, którzy budują już w Kazachstanie fabrykę wojskowej optoelektroniki.
Polskie spółki i europejskie koncerny w natarciu
- Swoje najnowsze osłony balistyczne i wyroby na Kadex zaproponuje Lubawa, modułowe karabinki automatyczne MSBS pokaże Fabryka Broni Łucznik z Radomia, patenty na modernizację broni rakietowej oferuje Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia – wylicza prezes Kułakowski.
Tadeusz Wróbel przypomina, że zbrojeniówka powinna przyspieszyć przemysłową ofensywę bo najwięksi gracze ze strategicznej branży z Francji, Turcji, Hiszpanii, Izraela już zarabiają w Kazachstanie: montownię swoich helikopterów EC 725 (podobne oferuje w Polsce) uruchomił z Kazakhstan Engineering Airbus Helicopters, Na kazachski rynek weszła też inna firma należąca do europejskiego koncernu zbrojeniowego – EADS, interesy zaczyna hiszpańska Indra Sistemas. Airbus Military podpisał kontrakt z Kazspetsexportem na dostawę samolotów transportowych C-295. Maszyny Airbusa zastąpią w Kazachstanie, podobnie jak to nastąpiło w Polsce, flotę transportowców An-26 rosyjskiej produkcji.
Brakuje strategii
-Wciąż kluczowym dostawcą broni rakietowej i pojazdów dla kazachskiej armii pozostają firmy rosyjskie, ale w determinacji Astany aby uniezależnić się od Moskwy w sektorze obronnym jest szansa dla naszej zbrojeniówki – twierdzi dr Dominik Kimla analityk, globalnej formy doradczej Frost&Sullivan, wyspecjalizowanej w analizach rynku militarnego. Rozproszony nadal sektor obronny w kraju dotąd nie wypracował jednak eksportowej strategii. Od tego zadania powinna zacząć teraz rządy w przemyśle specjalnym Polska Grupa Zbrojeniowa, która w tym roku ma dokonać integracji polskich, państwowych fabryk broni – twierdzi dr Kimla.
Słabe wyniki eksportowe zbrojeniówki
Jeszcze w połowie minionej dekady, w najlepszych latach obronnego eksportu, wartość zagranicznej sprzedaży polskiej broni sięgała miliarda dolarów rocznie. Ostatnie lata oznaczały głębokie załamanie spowodowane nie tylko kryzysem i cięciem zamówień wojskowych w wielu krajach, wyjątkowo ostrą rywalizacją producentów na kurczących się rynkach, ale też brakiem odpowiedniej oferty handlowej rodzimych spółek. Szacuje się, że w zeszłym roku polskim firmom udało się sprzedać uzbrojenie, usługi i części zamienne warte najwyżej 300 mln dolarów.
Najważniejsze kontrakty zbrojeniówki
1999 -2002 – dostawy ponad stu wozów zabezpieczenia technicznego WZT do Indii, wartość kontraktu dla Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy przekracza 100 mln dolarów.
2003 r - sprzedaż 48 czołgów PT 91 M armii malajskiej. Producent: ZM Bumar Łabędy. Wartość kontraktu łącznie ze sprzętem technicznym dla sił pancernych Malezji sięga 380 mln dol.
2004 -5 – eksport kolejnych 228 wozów technicznych WZT do Indii. Wartość kontraktu 210 mln dol.
2004 -5 - sprzedaż uzbrojenia i sprzętu wojskowego nowej armii irackiej, m.in. pojazdów opancerzonych Dzik z AMZ Kutno. Wartość kilkunastu umów z Bagdadem szacowana na 450 mln dolarów
2005 -7 - kontrakt na dwa zestawy przeciwlotnicze Aster ( Kobra) dla sił zbrojnych Indonezji. Dostawca i integrator artyleryjsko- rakietowych systemów, warszawski Radwar inkasuje 80 mln dolarów.
2011 – umowa dotycząca dostaw urządzeń łączność dla nowych transporterów sił zbrojnych Malezji. Producent WB Electronics z Ożarowa. Wartość kontraktu 32 mln euro.
2012 - kontrakt ( wciąż niezrealizowany) na dostawy nowej generacji 204 wozów technicznych WZT 3 dla Indii. Wartość 275 mln dolarów.