Ceny tych rarytasów cenionych przez szefów kuchni na całym świecie w tym roku we Włoszech spadły o około 37 proc., gdyż wyjątkowo obfite deszcze w okresie letnim spowodowały wielki urodzaj tych grzybów. Za 100 g białych trufli trzeba zapłacić zaledwie około 220 euro w porównaniu z 350euro rok wcześniej, wynika z danych Krajowego Centrum Badań nad Truflami.

- Dzięki obfitym deszczom w tym roku mamy dobre zbiory - potwierdza Giovanni Monchiero, który poluje na trufle od 45 lat i prowadzi szkołę dla psów, gdzie uczy się je sztuki wyszukiwania tych specjałów.

Urodzaj sprawił, że trufle stały się bardziej dostępne w czasach, kiedy lektura większości informacji ekonomicznych jest przygnębiająca. Włochy borykają się z długiem publicznym przekraczającym 2 biliony euro i zapaścią gospodarki, która pozbawiła zatrudnienia miliony obywateli. Mimo wysiłków i reform podejmowanych przez rząd premiera Mateo Renziego sytuacja może się jeszcze pogorszyć zanim zauważalnie zacznie się poprawiać. W 2014 r. produkt krajowy brutto obniży się o 0,3 proc. w ujęciu rok do roku, wynika z prognozy rządu. Bezrobocie wśród ludzi młodych wynosi rekordowe 44,2 proc.

W tych okolicznościach przepełnionych pesymizmem i lękiem delikatne i aksamitne trufle stały się rzadkim powodem radości być może zwiastującym powrót lepszych czasów.

Wychwalane przez Cycerona i Plutarcha grzyby są specjałem sezonowym, zwykle dostępnym w okresie od października do grudnia. W tym roku zbiory są o około 30 proc. wyższe niż w 2013 r.

Mauro Carbone, szef Krajowego Centrum Badań nad Truflami wartość tego biznesu szacuje na 400 milionów euro. Białe trufle w postaci tartej zwykle spożywa się na surowo jako dodatek do potraw, natomiast tańsze czarne gotuje się.