W piątek wieczorem rząd ogłosił ostatecznie nowe obostrzenia w gospodarce, które mają wejść w życie już następnego dnia - w sobotę 7 listopada. Wiele firm z napięciem śledziło rządowe rozporządzenia i z zaskoczeniem przyjęło ich wynik. Jednymi z nich są firmy meblarskie, których restrykcje początkowo miały nie obejmować, jednak rząd niespodziewanie zmienił zdanie i już od jutra również te sklepy mają ulec zamknięciu. O tej decyzji późnym wieczorem poinformowała swoich klientów Ikea.

„Drodzy klienci, pragniemy poinformować, że zgodnie z decyzją rządu nasze sklepy stacjonarne w całej Polsce będą zamknięte od jutra do 29 listopada 2020 roku. Przepraszamy, że dajemy Wam znać tak późno, ale rozporządzenie ws. nowych zasad bezpieczeństwa związanych z rozwojem pandemii COVID-19 zostało opublikowane dopiero dzisiaj o godzinie 18:45. Jeszcze wczoraj mieliśmy nadzieję, że sklepy meblowe pozostaną otwarte. Wskazywał na to rządowy projekt rozporządzania, który trafił do konsultacji” - pisze Ikea w ogłoszeniu na swojej stronie internetowej.

Sieć zaznaczyła, że jej sklep internetowy wciąż działa i zachęciła klientów do zakupów.

„Od jutra (07.11.2020) całą naszą uwagę i siły skupimy na sprzedaży online poprzez stronę IKEA.pl oraz Domolinię. Z pewnością będzie to wymagało od nas dużej elastyczności i umiejętności dostosowania się do istniejących realiów. Skorzystamy z doświadczeń oraz rozwiązań, jakie zdobyliśmy wiosną 2020 roku w trakcie pierwszej fali koronawirusa” - podkreśla Ikea.

Sieć zapewniła też, że jej obecnym priorytetem jest utrzymanie stabilności biznesu i miejsc pracy oraz zagwarantowanie bezpieczeństwo zarówno pracownikom, jak i klientom.

Obostrzenia dotknęły też hotele, które od północy 7 listopada będą dostępne tylko dla gości podróżujących służbowo, zawodników sportowych, osób wykonujących zawód medyczny, a także pacjentów i ich opiekunów.