O wypłacie dla Poczty Polskiej poinformowało w czwartek w komunikacie Ministerstwo Aktywów Państwowych. Jak wyjaśnił resort, była ona możliwa dzięki wydanej w połowie listopada zeszłego roku decyzji Komisji Europejskiej, która potwierdziła zgodność z prawem europejskim pomocy publicznej, polegającej na udzieleniu Poczcie Polskiej finansowania kosztu netto za lata 2021-2025.
Czytaj więcej
Zarząd Poczty Polskiej zdecydował o wprowadzeniu Regulaminu Wynagradzania. Zapowiedział też czasowe zamrożenie Programu Dobrowolnych Odejść i Zwoln...
Z czego wynika trudna sytuacja Poczty Polskiej
Poczta Polska jest w fatalnej kondycji finansowej. Spółka notuje straty. Wśród ich przyczyn, obok niekorzystnych dla firmy zmian otoczenia rynkowego i błędnych decyzji biznesowych, jest przerost zatrudnienia. Aż 65 proc. kosztów Poczty Polskiej stanowią płace. To znacznie więcej niż w pocztach w innych krajach europejskich. Jeszcze niedawno spółce groziła upadłość.
Powołany po wyborach nowy zarząd próbuje Pocztę ratować, wdraża plan naprawczy. Zakłada on nie tylko przestawienie biznesu na nowe tory, ale też redukcję kosztów. To oznacza także zwolnienia. Zarządowi nie udało się dojść do porozumienia w tej sprawie ze związkami zawodowymi, dlatego wprowadził jednostronnie regulamin Programu Dobrowolnych Odejść i Zwolnień Grupowych. Zgodnie z prawem nie potrzebował do tego zgody związków.
Czytaj więcej
Umowy z pracownikami, którzy zgodzą się odejść za porozumieniem stron zostaną rozwiązane z dniem 28 lutego. Ci, którzy odrzucą tę ofertę, otrzymają...
PDO ruszył pod koniec stycznia. Wytypowani pracownicy otrzymali propozycje dobrowolnego odejścia z pracy. Mieli kilka dni na decyzję. Ci, którzy zdecydowali się przyjąć ofertę, obok trzymiesięcznego wynagrodzenia dostaną rekompensatę w wysokości wynagrodzenia za 9 miesięcy, płatną w comiesięcznych ratach lub pięciomiesięcznego wynagrodzenia, płatną jednorazowo.
Zawieszone zwolnienia w Poczcie Polskiej
Zarząd zakładał, że PDO zakończy się z końcem lutego. Miał objąć do
8 518 osób. Poczta szacowała, że w tym roku program będzie ją kosztował ok. 50
mln zł. Koszt całego PDO miał wynieść ok. 600 mln zł.
Niespodziewanie, na początku marca, zarząd spółki poinformował jednak o tymczasowym zamrożeniu trwającego od stycznia Programu Dobrowolnych Odejść i Zwolnienia Grupowego. Wedle informacji zarządu dotąd programem objętych zostało ok. 5 tys. pracowników, z których 90 proc. przyjęło ofertę dobrowolnego odejścia. Osoby, które nie przyjęły oferty, zostaną - zgodnie z zapowiedzią - objęte zwolnieniem grupowym. „O ile nie zaistnieją nowe okoliczności, po analizach sytuacji finansowej i możliwości zachowania ciągłości operacyjnej, jesienią tego roku zostaną podjęte decyzje o ewentualnej dalszej optymalizacji zatrudnienia” – zapowiedział zarząd.
Czytaj więcej
W przyszłym tygodniu przeszło 8,5 tys. pracowników Poczty Polskiej dostanie propozycję dobrowolnego odejścia z firmy. Odmowa nic nie da, bo potem w...
Łącznie w ramach ogłoszonego Planu Transformacji Poczty Polskiej pracę ma stracić 9,3 tys. z około 62 tys. pracowników. Pod koniec zeszłego roku, gdy zarząd wstępnie uruchomił PDO, propozycję odejścia otrzymało 707 osób, a 73 proc. z nich przyjęło ofertę.
Nie wiadomo czy zamrożenie Programu Dobrowolnych Odejść i zwolnień grupowych zmieni te liczby. Poczta nie pokazała jeszcze wyników finansowych za 2024 r.