Reklama

Czy Siemens złamie sankcje?

Nie­miec­ki kon­cern do­star­czy tur­bi­ny dla Kry­mu. To na­ru­sze­nie za­chod­nich sank­cji. Ale ofi­cjal­nie Sie­mens bu­du­je urzą­dze­nia dla ro­syj­skie­go mia­sta nad Mo­rzem Czar­nym.

Publikacja: 21.12.2015 20:00

Czy Siemens złamie sankcje?

Foto: Bloomberg

Tur­bi­ny ga­zo­we pro­duk­cji Sie­men­sa mo­gą roz­wią­zać pro­blem pro­duk­cji prą­du na Kry­mie, do­wie­dzia­ła się ukra­iń­ska ga­ze­ta „Zier­ka­ło Nie­die­li" („Lu­stro ty­go­dnia"). Pla­no­wa­na jest bu­do­wa dwóch rów­no­le­głych ni­tek ga­zo­cią­gu z te­re­nu Ro­sji po dnie Za­le­wu Kier­czeń­skie­go. Za­in­te­re­so­wa­ny jest tym tak Gaz­prom, jak i kon­cern Si­ło­wy­je Ma­szy­ny oli­gar­chy Alek­sie­ja Mor­da­szo­wa oraz Sie­mens, u któ­re­go z du­żym praw­do­po­do­bień­stwem Gaz­prom za­mó­wi tur­bi­ny.

Niem­cy by­li do 2011 r. po­sia­da­cza­mi (przez spół­kę Hi­gh­stat Li­mi­ted) pa­kie­tu blo­ku­ją­ce­go (25 proc. plus ak­cja) w Si­ło­wych Ma­szy­nach. Od­sprze­da­li go oli­gar­sze, co wy­wo­ła­ło obu­rze­nie mniej­szo­ścio­wych ak­cjo­na­riu­szy. Spół­ka Sie­men­sa za­re­je­stro­wa­na w ra­ju po­dat­ko­wym nie zło­ży­ła bo­wiem ak­cjo­na­riu­szom pro­po­zy­cji wy­ku­pu ich ak­cji. A ce­ny pa­pie­rów w wy­ni­ku dzia­łań Mor­da­szo­wa na mo­skiew­skiej gieł­dzie spa­dły szyb­ko o bli­sko po­ło­wę.

Jak do­wie­dzia­ły się ukra­iń­skie me­dia, la­tem 2014 r., a więc po anek­sji Kry­mu przez Ro­sję, fir­ma in­ży­nie­ryj­na Tech­no­pro­mek­sport, wcho­dzą­ca w struk­tu­ry pań­stwo­wej kor­po­ra­cji zbro­je­nio­wej Ro­stech, zo­sta­ła wy­bra­na na głów­ne­go pod­wy­ko­naw­cę roz­bu­do­wy elek­tro­cie­płow­ni w Sym­fe­ro­po­lu i Se­wa­sto­po­lu.

W 2015 r. zgod­nie z har­mo­no­gra­mem za­ku­pów fir­ma prze­zna­czy 4,2 mld ru­bli (ok. 62 mln dol.) na opła­tę do­staw na Krym (wła­śnie do Sym­fe­ro­po­la i Se­wa­sto­po­la) in­sta­la­cji pa­ro­wo­-ga­zo­wych w kom­ple­cie z ge­ne­ra­to­ra­mi i urzą­dze­nia­mi wspo­ma­ga­ją­cy­mi.

Prze­targ na do­sta­wy tur­bin, ge­ne­ra­to­rów itd. o mo­cy 235 MW Ro­stech ogło­sił w sierp­niu te­go ro­ku. Wy­ma­ga­ne pa­ra­me­try za­ma­wia­nych urzą­dzeń do­kład­nie od­po­wia­da­ją pa­ra­me­trom tur­bin Sie­men­sa. Jed­nak ja­ko miej­sce ich prze­zna­cze­nia nie po­da­no Kry­mu, lecz Ta­mań – port nad Za­le­wem Ker­czeń­skim po dru­giej stro­nie Kry­mu, gdzie, ja­ko­by, ma być bu­do­wa­na no­wa wiel­ka elek­tro­cie­płow­nia.

Reklama
Reklama

Jest to jed­nak pro­jekt wir­tu­al­ny, twier­dzą dzien­ni­ka­rze. W Ta­ma­niu nikt o no­wej elek­trow­ni nie sły­szał. Pro­duk­cja Sie­men­sa mia­ła­by tam tra­fić, a po­tem zo­stać prze­kie­ro­wa­na na Krym.

„Wszyst­ko jest ro­bio­ne po to, by wy­pro­wa­dzić spod dzia­ła­nia sank­cji nie­miec­kich przy­ja­ciół Pu­ti­na i Mor­da­szo­wa" – pi­sze ukra­iń­ska ga­ze­ta.

Ofi­cjal­ne­go sta­no­wi­ska Sie­men­sa w tej spra­wie brak.

Biznes
Sukcesja w LVMH tematem tabu. Inwestorzy mówią o „tykającej bombie”
Biznes
Rozmowy pokojowe w Abu Zabi, rynek aut używanych i rekordy IKE oraz IKZE
Biznes
Gospodarcze plusy ujemnych temperatur. Komu sprzyja zima
Biznes
Pogoda wygrywa z Rosją. Flota Północna odcięta od zasilania
Biznes
Kreml funduje pogrzeby i pomniki żołnierzom zabitym na wojnie, którą rozpętał
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama