Poczta Polska zamraża działalność. Straty są większe, niż sądzono

„Rzeczpospolita” dotarła do najnowszej uchwały zarządu państwowej spółki: zakazano inwestycji, rekrutacji i podwyżek. Strata Poczty Polskiej za 2023 r. jest gigantyczna.

Aktualizacja: 19.01.2024 08:49 Publikacja: 19.01.2024 03:00

Władze Poczty Polskiej podjęły decyzję o praktycznym „zamrożeniu” działalności operatora. Firma wstr

Władze Poczty Polskiej podjęły decyzję o praktycznym „zamrożeniu” działalności operatora. Firma wstrzymuje nakłady na inwestycje, nawet już te trwające

Foto: AdobeStock

Potwierdziły się nasze dotychczasowe informacje o dramatycznej wręcz sytuacji finansowej Poczty Polskie (PP). Są już finalne dane na temat wyniku osiągniętego przez spółkę. Jak ustaliliśmy, jej strata za rok 2023 sięgnęła aż 787 mln zł, a to oznacza, że państwowy moloch balansuje na krawędzi upadłości. Potwierdza to zresztą najnowsza decyzja władz firmy.

Czytaj więcej

Poczta Polska nie włączyła trybu oszczędzania. Pieniądze uciekają

Spółka „zamraża” swoją działalność

Dotarliśmy do ostatniej uchwały zarządu PP. Może szokować. Kierownictwo spółki zdecydowało bowiem właśnie o praktycznym „zamrożeniu” jej działalności. Co prawda, realizuje ona rynkowe zobowiązania, świadczy usługi, ale z kasy operatora, która jest pusta, nie może wyjść nawet złotówka bez specjalnej zgody. Wstrzymano wszelkie wydatki. „Do czasu zatwierdzenia planu rzeczowo-finansowego Poczty na 2024 r. przez Radę Nadzorczą (...)wstrzymuje się wydatki i decyzje inwestycyjne, również dotyczące lat kolejnych, które nie są niezbędne do zapewnienia ciągłości realizacji zadań operacyjnych PP” – czytamy w uchwale.

– To porażające – komentują przedstawiciele pocztowych związków zawodowych, z którymi rozmawialiśmy. Tym bardziej że o decyzji zarządu miało być „cicho”. Ustalono, że uchwała nie podlega publikacji.

Na tym nie koniec. Ograniczenia, a właściwie całkowity zakaz dotknął nie tylko inwestycji, ale również i innych sfer działalności PP. Uchwała wylicza: „wstrzymuje się dokonywanie indywidualnych podwyżek wynagrodzeń pracowników oraz zmian na stanowiskach pracy”, „wstrzymuje się rekrutacje (zewnętrzne i wewnętrzne)”.

Czytaj więcej

Krzysztof A. Kowalczyk: Nawet urząd (pocztowy) może upaść

Pieniądze zapewniono tylko na działania niezbędne do „zapewnienia ciągłości realizacji zadań operacyjnych” spółki. Uzyskanie innych wypłat obwarowane jest licznymi zastrzeżeniami. – Zdobycie pieniędzy np. na zapełnienie wakatu w placówce jest praktycznie niemożliwe – alarmują „Rzeczpospolitą” pracownicy Poczty.

Jak się dowiedzieliśmy, każdy wniosek o wypłatę pieniędzy na inne cele niż „ciągłość operacyjna” musi trafić do podpisu dyrektora biura kontrolingu PP lub bezpośrednio na biurko prezesa. Ale nim go dostaną, wcześniej ma go jeszcze zatwierdzić członek zarządu, który odpowiada za konkretną jednostkę proszącą o fundusze.

Kilka scenariuszy dla Poczty Polskiej

Dziś już nie tylko pocztowcy, ale również analitycy i przedstawiciele szeroko rozumianej branży logistycznej apelują o pilne pochylenie się nad losem Poczty Polskiej. Resort aktywów państwowych wyznaczył w czwartek wiceministra, który będzie odpowiadał za nadzór nad tą spółką (to Jacek Bartmiński, który wcześniej miał już do czynienia z firmami wymagającymi ratowania i restrukturyzacji, m.in. z LOT-em). Nie zdecydował natomiast o zwołaniu walnego zgromadzenia akcjonariuszy, zmianach w radzie nadzorczej PP, a dalej wymianie zarządu operatora.

Konfederacja Lewiatan wystąpiła kilka dni temu do rządu, opozycji oraz regulatora o szeroką debatę. „Reforma Poczty Polskiej i systemu doręczeń jest niezbędna, nie tylko aby uratować firmę przed bankructwem, ale również aby zbudować w naszym kraju nowoczesny system usług pocztowych” – czytamy w apelu.

Czytaj więcej

Styczeń bez pensji w Poczcie Polskiej? Spółka ma coraz większe kłopoty

Aleksandra Musielak, dyrektorka departamentu rynku cyfrowego Lewiatana, twierdzi, że wbrew pozorom kryzys w firmie może być ważną nauką, pozwalającą uciec do przodu i przygotować system doręczeń tradycyjnych i elektronicznych na miarę XXI wieku.

– PP w tym nowym systemie z pewnością będzie pełnić ważną rolę. Należy jedynie odejść od idei, w której to monopol ma gwarantować poprawę funkcjonowania tej instytucji. Jeśli Poczta ma mieć wyłączność na określone usługi dla państwa, to wyłączność ta nie może być metodą na utrzymywanie nieefektywności w innych obszarach – przekonuje Musielak.

Część ekspertów wskazuje, że należy rozważyć ideę, która analizowana była już przez rząd PiS, ale trafiła do szuflady – podziału Poczty, wydzielenia z niej spółki, która odpowiadałaby za komercyjną działalność (usługi kuriersko-paczkowe) i jej połączenia z paczkowym biznesem Orlenu.

Potwierdziły się nasze dotychczasowe informacje o dramatycznej wręcz sytuacji finansowej Poczty Polskie (PP). Są już finalne dane na temat wyniku osiągniętego przez spółkę. Jak ustaliliśmy, jej strata za rok 2023 sięgnęła aż 787 mln zł, a to oznacza, że państwowy moloch balansuje na krawędzi upadłości. Potwierdza to zresztą najnowsza decyzja władz firmy.

Spółka „zamraża” swoją działalność

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Biznes
Białoruskie firmy przenoszą się z Litwy do Polski. Wiadomo dlaczego
Biznes
Pfizer walczy o rynek leków na odchudzanie. Nowa konkurencja Ozempica
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
Zniszczył Credit Suisse i manipulował kursami akcji. Teraz czeka na wyrok
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą