Imperium zbudowane na makaronie. Historia najbogatszego Wietnamczyka

Ponad tydzień temu wietnamski producent aut elektrycznych VinFast zadebiutował na giełdzie w Nowym Jorku. Odniósł spektakularny sukces: został wyceniony wyżej niż General Motors czy Ford. Miliarder z Hanoi ma apetyt na więcej.

Publikacja: 24.08.2023 03:00

Pham Nhat Vuong zapewnia, że koszty ma najniższe na świecie, bo nigdzie, poza Wietnamem, siła robocz

Pham Nhat Vuong zapewnia, że koszty ma najniższe na świecie, bo nigdzie, poza Wietnamem, siła robocza nie jest tak tania

Foto: Linh Pham - Bloomberg

Pham Nhat Vuong jest najbogatszym Wietnamczykiem i jednym z najbogatszych ludzi w Azji. A jego holding Vingroup stał się znany na całym świecie. Oprócz produkcji samochodów Pham Nhat Vuong jest jeszcze aktywny na rynku nieruchomości – VinPearl ma w Wietnamie 18,5 tys. pokoi hotelowych, a Vinhomes zbudowało 100 tys. mieszkań. Inwestuje w handel detaliczny (Vincom Retail), elektronikę użytkową (VinSmart), ma też sieć prywatnych szpitali i finansuje także publiczną służbę zdrowia.

Jego ambicje wykraczają poza biznes. Za pieniądze najbogatszego Wietnamczyka powstały uczelnia VinUniversity oraz centrum badań i rozwoju VinAI Research Institute. Stał się również mecenasem sztuki, sfinansował Centrum Sztuki Współczesnej w Hanoi. Posiada także prywatny fundusz inwestycyjny, który ma 33 proc. udziałów w Vingroup i 33,48 proc. w VinFast Singapore, właścicielu fabryki samochodów.

Najważniejsze stanowiska w firmie są obsadzone przez rodzinę. Huong, żona Phama, jest wiceprezesem Vingroup. Pham Thuy Hang, siostra pani Huong, jest tam drugim wiceprezesem, a 30-letni Pham Nhat Anh Quan, syn Phama i Huong, pracuje w holdingu od 2015 roku.

Sam Pham władzę trzyma żelazną ręką i nadal należy do niego 99 proc. akcji VinFastu. A 60 proc. holdingu należy do rodziny Phamów, więc nic tam nie może się zadziać bez jego zgody.

Ziemniaki z mlekiem

Pham Nhat Vuong urodził się w Hanoi jeszcze podczas wojny wietnamsko-amerykańskiej, 5 sierpnia 1968 roku. Pochodzi z biednej wietnamskiej rodziny. Jego ojciec był żołnierzem w obronie przeciwlotniczej, matka, Hai Phong, miała malutką herbaciarnię w Hanoi.

Szkołę średnią skończył w 1985 roku. Jego rodzina musiała jednak mieć bardzo dobre kontakty, bo dla Phama znalazło się miejsce w grupie wietnamskich studentów wysłanych na moskiewską uczelnię, gdzie w 1992 roku skończył geologię. Wcześniej studiował na Uniwersytecie Hanoi na Wydziale Górnictwa i Geologii.

Po studiach nie wrócił natychmiast do Hanoi. Razem z żoną, która teraz jest najbogatszą kobietą w Wietnamie, pożyczyli od krewnych i znajomych 10 tysięcy dolarów i w ukraińskim Charkowie otworzyli wietnamską restaurację. Za zarobione pieniądze założył firmę Technocom i ruszył z produkcją makaronów instant, początkowo w restauracji, potem wybudował zakład produkcyjny.

Stworzona przez niego marka Mivina stała się tak popularna, że o wszystkich makaronach instant w Ukrainie mówiło się „mivina”. A o nim samym mówiono, że jest Ukraińcem wietnamskiego pochodzenia.

Sukces był równie błyskawiczny jak przygotowanie makaronu. W 1997 roku wartość sprzedaży sięgnęła już miliona dolarów. Trzy lata później zaczął sprzedawać Ukraińcom ziemniaki instant gotowe do podania natychmiast po zalaniu wrzącym mlekiem. – Ukraińcy są bardzo biedni i bardzo głodni – tłumaczył potem swój sukces. Przed wyjazdem z Ukrainy w 2009 roku został odznaczony Orderem za Zasługi III klasy. W 2010 roku sprzedał Technocom szwajcarskiemu Nestle za 150 mln dolarów. I zainwestował je już w Wietnamie. Pierwszym projektem deweloperskim był kompleks hotelowy, który powstał w Nha Trangu na południu kraju. Rok później otworzył biurowiec Vincom Ba Trieu w centrum Hanoi. Obydwa projekty okazały się sukcesem i w 2015 roku Pham stał się najbogatszym Wietnamczykiem z majątkiem szacowanym na 1,1 mld dolarów.

Zachwycony Beckham

I wtedy przyszedł czas na wejście w motoryzację. VinFast powstał w roku 2017, a rok później jego pierwsze modele zadebiutowały podczas paryskiego Salon d’Automobile. Pham zadbał, żeby impreza odbyła się z rozmachem, na jaki stać miliardera. Stoisko VinFastu było porównywalne powierzchnią do zajmowanej przez marki francuskie Renault i PSA. Do Paryża przyleciała specjalnie Tran Tieu Vy, Miss Wietnamu 2018, która pojawiła się u boku Davida Beckhama ewidentnie zachwyconego i tym towarzystwem, i dwoma modelami koncepcyjnymi: limuzyną LUX A2.0 i SUV-em LUX SA2.0. Na konferencji zapowiedziano, że oba auta będą wyjeżdżać od września 2019 roku z fabryki w Cat Hai zajmującej powierzchnię 335 hektarów pod Hajfongiem oddalonym od Hanoi o 120 km. Auta na początku trafiły na krajowy, wietnamski, rynek. – Wietnam to taki piękny kraj – zapewniał wtedy Miss Wietnamu zachwycony Beckham. – A teraz widzę, że zespół projektantów VinFastu był w stanie część z tego piękna oddać tym dwóm wspaniałym samochodom. Zawsze byłem fanatykiem samochodów i cieszę się, że mogę być tutaj w Paryżu, aby świętować pojawienie się nowego producenta samochodów na światowej scenie. Pasja, jaką wszyscy darzycie samochody, jest zaraźliwa. To inspirująca historia i bardzo się cieszę, że mogę być częścią premiery VinFast – zapewniał Beckham.

Porażka czy zadyszka

Pham Nhat Vuong na początku postawił w VinFaście na zagranicznych współpracowników. Zespół projektantów został zorganizowany przez Włochów, początkowo Pininfarinę, potem Italdesign. Dzisiaj kieruje nimi Amerykanin David Lyon, który wiele lat pracował dla General Motors oraz Opla/Vauxhalla. Prezesem początkowo był Michael Lochscheller, który dla Wietnamczyków zostawił Opla. Odszedł w końcu 2021 roku „z przyczyn osobistych”, a jego miejsce zajęła Wietnamka Le Thi Thu Thuy, która ponad tydzień temu wprowadziła firmę na giełdę. – Dzięki temu debiutowi będziemy mieli więcej pieniędzy na inwestycje – mówiła tuż po tym, jak dostąpiła zaszczytu pociągnięcia za sznurek giełdowego dzwonka.

Inwestycjami w motoryzację VinFast zaskoczył rynek. W tej chwili z fabryki pod Hajfongiem może wyjeżdżać po 300 tys. aut rocznie. Od listopada 2022 roku Wietnamczycy rozpoczęli transport aut na rynek amerykański, gdzie postanowili zmierzyć się z Teslą. Na razie jednak zdołali sprzedać 137 sztuk modelu VF8. Niezrażeni słabym wejściem rozpoczęli budowę fabryki w Karolinie Północnej, skąd w roku 2025 ma wyjeżdżać 150 tysięcy elektryków rocznie.

Wejście do Europy i na rynek kanadyjski odbyło się z poślizgiem z powodu kłopotów z dostawami półprzewodników. Przedstawicielstwa wietnamskiego producenta już są jednak we Francji, w Niemczech i Holandii, a salony wystawowe w Holandii: w Amsterdamie i Hadze; w Niemczech: w Berlinie, Monachium, we Frankfurcie, w Hamburgu i Oberhausen; we Francji: w Marsylii, Rennes, Montpellier oraz w Metzu. Mimo tego typowego dla strategii Phama Nhat Vuonga rozmachu jest mało prawdopodobne, aby udało mu się w tym roku sprzedać poza granicami Wietnamu 50 tysięcy aut, co zapowiadał w maju 2023 roku. Na razie, włącznie z rynkiem wietnamskim, udało się zdobyć nabywców na 16 tys. aut.

Mogą być problemy

Analitycy z rynku motoryzacyjnego uważają również, że raczej małe są szanse, aby sprzedaż rosła, jeśli do sieci nie zostaną włączeni dystrybutorzy i dilerzy. Mimo wszystko bowiem VinFast to nie Tesla, na której Wietnamczycy się wzorują. I szefowa VinFastu doskonale zdaje sobie z tego sprawę. – Otwarcie własnych salonów jest super, ale zbudowanie całej ich sieci może okazać się problemem. Tyle że my, Wietnamczycy, tradycyjnie już lubimy współpracować z partnerami. To jest w naszej naturze – mówiła Le Thi Thu Thuy. Przyznała także, że będzie musiała mocno przysiąść nad cięciem kosztów, bo inaczej nie osiągnie efektu skali.

Pham Nhat Vuong zapewnia jednak, że koszty to on akurat ma najniższe na świecie, bo nigdzie, poza Wietnamem, siła robocza nie jest tak tania. Ale dzisiaj Tesla Model Y jest o 7 tys. dolarów tańsza od konkurencyjnego VinFasta VF8, a dodatkowo Elon Musk właśnie wprowadził na rynek tańsze wersje Modelu S i Modelu X.

Czy więc VinFast po szarży na nowojorskiej giełdzie ma szansę na wielki sukces? – Może się okazać, że będzie to problematyczne – mówił Reutersowi Jason Benowitz, zarządzający portfelem inwestycyjnym w Roosevelt Investment Group. – Trudnością nie do pokonania może się okazać znalezienie chętnych do kupna aut, które wcześniej były sprzedawane i produkowane w takim kraju rozwijającym się, jakim jest Wietnam. Tam oczekiwania konsumentów są zupełnie inne – tłumaczył.

Pham Nhat Vuong jest najbogatszym Wietnamczykiem i jednym z najbogatszych ludzi w Azji. A jego holding Vingroup stał się znany na całym świecie. Oprócz produkcji samochodów Pham Nhat Vuong jest jeszcze aktywny na rynku nieruchomości – VinPearl ma w Wietnamie 18,5 tys. pokoi hotelowych, a Vinhomes zbudowało 100 tys. mieszkań. Inwestuje w handel detaliczny (Vincom Retail), elektronikę użytkową (VinSmart), ma też sieć prywatnych szpitali i finansuje także publiczną służbę zdrowia.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Nvidia jest już większa niż cały niemiecki rynek akcji
Biznes
Czeski miliarder przejmuje słynną brytyjską pocztę. Niepokój na Wyspach
Materiał Partnera
Ścieżką SMART do innowacji. Fundusze Europejskie dla dużych przedsiębiorstw
Biznes
Koniec najgorszego okresu dla start-upów? Zapowiada się ożywienie
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Biznes
Asseco zapowiada, że cały rok będzie dobry
Materiał partnera
Konsumenci i technologie – to dziś wyzwania handlu