Gubernator Kaliningradu Alichanow wystosował specjalne przesłanie do mieszkańców. Zaczyna się od słów: „Jesteśmy otoczenie nieprzyjaznymi krajami. Otwarcie nieprzyjaznymi krajami (chodzi o Polskę i Litwę, bo tylko z nimi graniczy obwód -red). Ale jesteśmy pod szczególną ochroną. Obwód Kaliningradzki jest jednym z najbardziej chronionych regionów naszego kraju. Stacjonuje tutaj imponująca grupa wojskowa, rozmieszczone są słynne Iskandery, a brygady rakiet przeciwlotniczych, pułki walki elektronicznej i inne niezbędne jednostki chronią region przed atakami lotniczymi. Jesteśmy pod niezawodną ochroną i proszę nie martwić się tym tematem”.

Czytaj więcej

Nowe sankcje UE na Rosję mają pozbawić Moskwę 7 mld euro dochodu

Czym więc ma się martwić milion mieszkańców obwodu? „Pojawiła się ogromna ilość fałszywych informacji, jawnych oszustw, plotek, które mają na celu tylko jedno - wywołanie paniki. Chcę was wszystkich poprosić - bardzo ważne jest, aby nie poddawać się żadnym plotkom, a co najważniejsze, samemu ich nie tworzyć”.

Gubernator zapewnił, że wezwanie na komisję poborową, nie oznacza powołania do wojska. „Ważne jest, aby zrozumieć, że otrzymanie wezwania nie oznacza stuprocentowej mobilizacji - to zaproszenie do wojskowego biura rejestracji i rekrutacji w celu wyjaśnienia danych.

Wszyscy zmobilizowani obywatele – pragnę to podkreślić – otrzymają odpowiedni zasiłek pieniężny, który będzie zależeć od ich specjalizacji, rangi i ewentualnych świadczeń dla członków rodziny. Pieniądze zostaną przelane na osobiste konto każdego żołnierza. Każdy żołnierz sam może albo częściowo przekazać je członkom rodziny, albo całkowicie - według własnego uznania, według własnego uznania.

Ile zainkasuje poborowy, tego gubernator nie wie. „W celu wyjaśnienia należnych płatności możesz skontaktować się z Ministerstwem Polityki Społecznej”

Kto sfinansuje poborowym wyposażenie? „Od razu powiem: krążą plotki, że chłopaki generalnie muszą kupić sobie wszystko. Nasi żołnierze zostaną zaopatrzeni w cały podstawowy zestaw, w którym jest to, co niezbędne do wykonania przydzielonych zadań. Ale oczywiście wszyscy chcemy kupić im coś jeszcze, jakieś dodatkowe zapasowe rzeczy i mundury - i to jest normalne, rozsądne pragnienie. I wszyscy mamy taką możliwość. (…) Mamy dobry przykład takiej działalności. Przedsiębiorcy kupują specjalne wzmocnione i wyposażone apteczki – kilka tysięcy takich apteczek zostało już przekazanych – pewna liczba jest jeszcze w drodze. (…) Sama pomagam, a moi koledzy uczestniczą w tym zarówno finansowo, jak i na wszelkie możliwe sposoby. Chętnie przyjmiemy tę pomoc - jest ona potrzebna”.