Koncern został oskarżony o płacenie milionów dolarów łapówek w celu zabezpieczenia dostępu do ropy naftowej w kilku krajach afrykańskich. Glencore płacił łapówki w latach 2012-2016. Okazało się, że za pośrednictwem pracowników i agentów szwajcarskiej firmy wypłacano łapówki w wysokości ponad 28 mln dolarów w takich krajach jak Kamerun, Gwinea Równikowa, Wybrzeże Kości Słoniowej, Nigeria i Sudan Południowy.

Glencore, szwajcarska spółka akcyjna to jedna z największych na świecie firm zajmujących się handlem surowcami, wydobyciem ropy naftowej. Pośredniczy w handlu artykułami rolniczymi, a także kontroluje 60 procent światowego handlu cynkiem, 50 procent rynku miedzi, 35 procent aluminium, 3 procent ropy naftowej.

Firma przyznała się do przekupstwa i korupcji i zgodziła się na ugodę w sprawie dochodzeń prowadzonych w tych sprawach w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii oraz na zapłacenie naliczonych kar w sumie około 1,2 miliarda dolarów.

- Glencore dzisiaj nie jest firmą, którą był, gdy doszło do niedopuszczalnych praktyk stojących za tym niewłaściwym postępowaniem - zapewniał w komunikacie szef rady nadzorczej koncernu Kalidas Madhapveddi.

Obecnie władze niderlandzkie i szwajcarskie prowadzą dochodzenie przeciwko spółce w sprawie domniemanych nadużyć w Demokratycznej Republice Konga, gdzie znajdują się kontrolowane przez spółkę kopalnie miedzi i kobaltu oraz Wenezueli - informuje BBC.

Czytaj więcej

Inwestorzy grożą firmom. Mają uwzględniać zagrożenia dla klimatu