Inaczej było w przypadku rezerwacji krajowych. – W pierwszych dniach wojny spadek sięgnął 40 proc., ale potem stopniowo był coraz płytszy. Teraz wynosi ok. 5 proc. w ujęciu tydzień do tygodnia – mówi Natalia Jaworska z platformy rezerwacyjnej Noclegi.pl

Biura podróży oferujące wyjazdy zagraniczne natychmiast zareagowały na sytuację. – Dobrą tarczą okazały się elastyczne rezerwacje, z niewielkimi zaliczkami i możliwością bezkosztowej zmiany terminu lub kierunku wyjazdu, które świetnie sprawdziły się w sezonie 2021 – ocenia Radosław Damasiewicz, prezes Travelplanet.pl. Niskie są także wstępne wpłaty (5–20 proc.) i najczęściej z gwarancją, że gdyby ceny miały spaść, to zapłacimy najniższą. To warunki oferowane do końca marca na wyjazdy do końca września.

– W niespokojnych czasach, a takie mamy w tej chwili, skłaniamy się raczej do korzystania przy rezerwacjach z biur podróży. Samodzielna organizacja wakacji jest obarczona sporym ryzykiem odwołania lotu, utknięcia na lotnisku, zamknięcia kierunku itp. Takimi problemami, gdy jest się klientem biura podróży, zajmuje się biuro organizatora wypoczynku, a nie sam turysta. W przypadku indywidualnych rezerwacji wypoczynku trzeba zmierzyć się z nimi samemu – wskazuje szef Travelplanet.pl.

rp.pl

Czytaj więcej

Wakacje w cieniu inflacji i możliwej wojny za miedzą

Nowy efekt brexitu

Sankcje nałożone na Rosję biją w jej turystów. Obok zamknięcia nieba nad Europą dla rosyjskich samolotów problemem jest śmieciowa wartość rubla (i wyjątkowo drogie zagraniczne wakacje), brak możliwości zapłaty kartą kredytową i możliwość podjęcia z konta walutowego tylko 10 tys. dol.

Rosjanie najchętniej podróżowali do Turcji, Grecji, Egiptu i na Cypr. Ma to wpływ na ceny na naszym rynku, bo trzy pierwsze kierunki są też najpopularniejsze wśród polskich turystów. Nieobecność Rosjan może spowodować podobny efekt cenowy, jak ubiegłego lata w Hiszpanii, która była wyjątkowo tania, bo z powodu lockdownu nie dotarli turyści z Wielkiej Brytanii.

Oferty wyglądają atrakcyjnie. W wariancie przelot, hotel czterogwiazdkowy, wyżywienie HB (śniadania i obiadokolacje) lub all inclusive (wybiera to 75 proc. klientów biur podróży) bułgarskie wakacje nad Morzem Czarnym w czerwcu lub wrześniu można spędzić za 1000–1200 zł od osoby. W lipcu i sierpniu trzeba dać przynajmniej 400–500 zł więcej. Tygodniowy letni wypoczynek w Hiszpanii w takim standardzie poza wakacjami szkolnymi zaczyna się od 1400–1500 zł od osoby. W pełni lata oferty są droższe o 300–400 zł.

Czterogwiazdkowe wakacje z wyżywieniem HB w lipcu, sierpniu w Turcji lub na Cyprze to wydatek minimum 1800 zł, 200–300 zł mniej wydamy, jadąc tam w czerwcu lub wrześniu. Od ok. 2000 zł od osoby zaczynają się podobne lipcowe lub sierpniowe ceny w Grecji. Poza wysokim sezonem można je spędzić już za 1700 zł.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Wyjazdy krajowe

Nad Bałtykiem w podobnym standardzie (cztery gwiazdki, HB) wakacje kosztują od 1000–1200 zł za tydzień w czerwcu i wrześniu. Najtańszy tygodniowy wypoczynek w czasie wakacji letnich to minimum 1400 zł, ale większość ofert zaczyna się od 1700 zł. Trzeba doliczyć transport.

– W 2019 r. (przed covidem) w połowie marca było złożonych 12 proc. rezerwacji na majówkę i 20 proc. na wakacje. Teraz liczba rezerwacji jest niższa: 9 proc. na majówkę i 15 proc. na wakacje. W porównaniu z sezonem przed pandemii średnia cena [noclegu] jest wyższa o 20 proc. i wynosi 86 zł za osobę – mówi Jaworska.

Najtaniej można wypocząć w Krakowie (średnio 79 zł za osobę. Najczęściej wybierane są: Zakopane, Kołobrzeg, Gdańsk, Kraków i Władysławowo.