Wartość rynku aplikacji i oprogramowania dla przedsiębiorstw w 2016 r. zmniejszyła się o 2,6 proc., co w znacznej mierze spowodowane było niekorzystną relacją kursu złotego do dolara – podaje firma badawcza IDC. Obserwowany wzrost liczby projektów w administracji publicznej oraz odblokowanie unijnych funduszy powinno rozruszać rynek IT.

Comarch, jako jedyna firma z czołowej trójki producentów systemów ERP, zwiększyła udział w rynku, osiągając 17,1 proc. (a w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw ma 28 proc.). Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu, podkreśla, że grupa rośnie drugi rok z rzędu, głównie kosztem zachodniej konkurencji.

– Jesteśmy zdeterminowani, żeby w ciągu najbliższych lat stać się największym dostawcą rozwiązań ERP w Polsce – mówi. Deklaruje, że Comarch będzie dalej rozwijał ofertę, kontynuując prace badawczo-rozwojowe, na które co roku trafia 15 proc. jego obrotów. Inwestuje też w infrastrukturę: uruchomił w Krakowie fabrykę elektroniki i kończy budowę centrum danych we francuskim Lille.

Niekwestionowanym liderem na polskim rynku ERP jest SAP, który ma 38,8-proc. udział. Nie chce być postrzegany tylko jako dostawca rozwiązań ERP. Segment ten od trzech lat przekłada się na mniej niż połowę jego przychodów w Polsce. Podkreśla, że nasz kraj jest dla grupy bardzo ważny.

– Według szacunków IDC rynek IT w Polsce miał w 2016 r. wartość 40 mld zł. Wydatki na oprogramowanie wzrosły o blisko 11 proc. To wyraźnie lepszy wynik niż w przypadku sprzętu (3 proc.) czy usług (7 proc.) – mówi Marek Głazowski, szef operacji biznesowych w SAP Polska.

Mocną pozycję na rynku ERP ma też Oracle. Podkreśla, że w Europie Zachodniej obserwujemy eksplozję zainteresowania modernizacją leciwych już systemów on-premise (na serwerach firmy) i przechodzenie do chmury.

– Około 2020 r. rozwiązania on-premise w ERP będą należały do wymierającego gatunku – uważa Arkadiusz Sikora, dyrektor sprzedaży aplikacji w Oracle Polska.