Reklama

Rosja otworzy szelf dla inwestorów

Kreml dopuści zagraniczne firmy do swoich podmorskich złóż ropy i gazu. Powód: na eksploatację potrzeba 320 mld dolarów

Publikacja: 01.04.2010 05:03

– W wypadku złóż na szelfie formą partnerstwa mogłoby zostać konsorcjum z udziałem państwa i prywatnych akcjonariuszy. Państwo dałoby gwarancje finansowe, a akcjonariusze – środki na prace bieżące i nowoczesną technikę – mówił agencji Nowosti Siergiej Donskoj, wiceminister przyrody i zasobów naturalnych Rosji.

Chodzi o gigantyczne złoża gazu i ropy na szelfie kontynentalnym Rosji (4 mln km kw. na arktycznych morzach Barentsa, Karskim i Peczorskim). Dokładne granice szelfu, które zostałyby otwarte dla inwestycji, są na razie tajemnicą, ale wicepremier Siergiej Iwanow zapewnił, że informacja zostanie ujawniona inwestorom. 5 – 7 proc. tego obszaru zajmuje wojsko.

Zasoby szelfu oceniane są na 90 – 100 mld ton ( z tego 70 proc. to gaz). Za jeden zainwestowany rubel ma się zwrócić 70 rubli i w przyszłości szelf ma przynieść do 200 mld dol. rocznych wpływów.

[wyimek]320 mld dol. potrzeba, by uruchomić wydobycie ropy i gazu na rosyjskim szelfie kontynentalnym[/wyimek]

Jednak aby dotrzeć do złóż (leżą na głębokości od 100 m do 2 km), potrzeba inwestycji, które rosyjski rząd wyliczył na 9,3 bln rubli (320 mld dol.) w ciągu 30 lat. Państwowych koncernów, takich jak Gazprom i Rosnieft, na to nie stać.

Reklama
Reklama

– Poziom dotychczasowego inwestowania państwowych koncernów jest taki, że zasoby byłyby dostępne, w optymistycznym wariancie, po 165 latach – przyznał Donskoj. Dlatego ministerstwo wprowadziło już zmiany w prawie umożliwiające otrzymanie licencji konsorcjum z udziałem zagranicznym. Jest też gotowe rozpocząć w tym roku wydawanie licencji na prace poszukiwawcze.

Nie wiadomo, czy Rosja skusi obcy kapitał, bo pozwala mu objąć do 50 proc. udziałów w konsorcjum wydobywczym. A to oznacza, że decydujący głos wciąż należeć będzie do państwa. Niedobrze to wróży tempu prac, jak widać po złożach gazu Sztokman (zapasy 3,8 bln m3) na Morzu Barentsa. Licencję na wydobycie ma Gazprom. Prace prowadzi spółka Shtokman Development AG, gdzie Gazprom ma 51 proc.; francuskich Total 24 proc., a norweski StatoilHydro 25 proc.

W 2009 r. stanęła pierwsza platforma wiertnicza. Dostawy paliwa gazociągiem podmorskim do zakładu skraplania gazu koło Murmańska (gaz miał być dostarczany na rynek USA) powinny ruszyć w 2013 r. W końcu marca konsorcjum ogłosiło przesunięcie terminu na 2015 r . Powodem są cięcia inwestycji w Gazpromie.

Specjaliści są zdania, że Rosja straci przez to rynek amerykański.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama