Świat uwierzył, że odbicie po kryzysie jest faktem i gospodarka skazana jest na wzrost. Wczoraj z ceną ponad 85 dol. za baryłkę ropa była najdroższa od 18 miesięcy. [wyimek]85 dol. płacono wczoraj za baryłkę ropy. To najwięcej od 18 miesięcy[/wyimek]

– Na rynek płyną pieniądze z wielu źródeł, widać powrót funduszy inwestycyjnych – mówi Eugen Weinberg z działu analiz surowcowych w Commerzbanku.

– Rosnące notowania ropy to powód do zadowolenia dla polskich producentów paliwa – uważają analitycy. I przekonują, że zwykle przekładają się one na wzrost marż rafineryjnych, a więc poprawę opłacalności przerobu surowca. Tym bardziej że w drugim kwartale rośnie zapotrzebowanie na paliwo. W opinii analityków rynku już od kilku tygodni powoli rosną marże i to powinno znaleźć odzwierciedlenie w wynikach działalności operacyjnej tak Orlenu, jak Lotosu.

Odpowiedzialny za finanse PKN Sławomir Jędrzejczyk ostrożnie ocenia sytuację. – Faktycznie obserwujemy wzrost marży, ale kolejne tygodnie pokażą, czy to jest trwała tendencja – mówi „Rz”.

Droga ropa to też sygnał do podwyżek cen paliwa w hurcie i detalu. – Jeżeli ta tendencja rosnących notowań się utrzyma, a złoty wobec amerykańskiej waluty nie umocni się, to podwyżki są nieuniknione – mówi Szymon Araszkiewicz z portalu e-petrol.