Katarski fundusz rządowy Qatar Investment Authority nie odpowiedział czy zaangażuje się w polskie stocznie.
- Ustaliliśmy, że do godziny 18:00 będziemy czekali na przelew od inwestora. Musimy więc na nowo rozpocząć proces sprzedaży stoczni - oświadczył minister skarbu, Aleksander Grad.
Majątek obu zakładów trzeba teraz sprzedać w drodze upadłości, bo wygasa specustawa stoczniowa (utrzymane zostaną jednak odprawy i kilkumiesięczne wynagrodzenia pomostowe dla stoczniowców). - 30 listopada kończy się specjalny program zwolnień stoczniowców i do tego czasu musimy zachęcić ich do odejść - powiedział minister.
Wcześniejszy inwestor - Stichting Particulier Fonds Greenrights - do 17 sierpnia [link=http://www.rp.pl/artykul/350502.html]nie wpłacił[/link] w wyznaczonym terminie 380 mln zł za majątek zakładów (287 mln zł za zakład w Gdyni i ponad 94 mln zł za zakład w Szczecinie). Skarb Państwa będzie domagał się od tego funduszu kar umownych.
Gdzie są pieniądze z wadium? Blisko 40 mln zł z wadium wpłaconego przez SPFG znajduje się na kontach zarządcy kompensacji, czyli Agencji Rozwoju Przemysłu. Teraz resort zastanawia się, jak je sensownie zagospodarować. Być może te środki zostaną przekazane także na wspieranie działalności gospodarczej zakładanej przez byłych stoczniowców.