– Prowadzimy postępowania wyjaśniające – mówi Konrad Gruner z biura prasowego UOKiK. – Nie są one skierowane przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Jeżeli się okaże, że firmom działającym na tych rynkach można zarzucić stosowanie praktyk ograniczających konkurencję, będziemy wszczynać postępowania antymonopolowe.
Oba postępowania zostały rozpoczęte przez urząd z własnej inicjatywy. Firmy taksówkowe działające na tych rynkach są zgodne – nie ma żadnej zmowy.
[wyimek]98 tys. zł to maksymalna kara nałożona przez UOKiK na osiem poznańskich korporacji [/wyimek]
– Nikt nie ustala cen, większość z nas podniosła opłatę podstawową do 2,7 zł za kilometr, ale każda z korporacji udziela innych rabatów – mówi Wiesław Ostrowski, prezes City Plus Neptun Gdańsk. Stali klienci mogą liczyć np. na 20 proc. zniżki, pracownicy hoteli, z którymi współpracują korporacje – nawet na 50 proc. – Walczymy między sobą o klientów. Zmowa cenowa doprowadziłaby do tego, że nikt by nie zarobił – podsumowuje Ostrowski.
Podobnie we Wrocławiu – ceny są do siebie zbliżone, oscylują wokół 3 zł za km. – Ale każda firma przyznaje własne rabaty – mówi Jan Wawrzyniak, szef Halo Taxi z Wrocławia.