Reklama
Rozwiń
Reklama

Dyscyplinowanie dłużników

Dobra wiadomość dla wierzycieli. Prawo zobowiąże dłużników do szybszego regulowania faktur

Publikacja: 29.04.2010 05:35

Dyscyplinowanie dłużników

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Projekt dyrektywy o walce z opóźnionymi płatnościami przyjęła wczoraj Komisja Rynku Wewnętrznego w Parlamencie Europejskim. Kompromis osiągnięty między różnymi grupami politycznymi będzie prawdopodobnie przyjęty na sesji plenarnej w czerwcu. Potem dyrektywę musi zaakceptować unijna Rada, czyli ministrowie państw członkowskich. Eurodeputowani z różnych krajów są przekonani, że również ich rządy opowiedzą się za nowym prawem.

Według Komisji Europejskiej co czwarte bankructwo w UE było w 2008 r. efektem opóźnień w płatnościach. W kryzysie ta liczba na pewno się zwiększyła. – Ta dyrektywa pomoże przede wszystkim małym i średnim firmom. Da im więcej płynności i więcej stabilności finansowej – mówi „Rz” Barbara Weiler, niemiecka socjaldemokratka, która była posłem sprawozdawcą projektu.

Projekt przewiduje, że sektor publiczny będzie musiał regulować wszystkie należności w terminie 30 dni. W wyjątkowych sytuacjach może to być przedłużone do 60 dni. Sektorowym wyjątkiem od reguły ma być ochrona zdrowia. Szpitale dostaną 60 dni na zapłacenie faktur.

W relacjach między przedsiębiorstwami zasadą również będzie 30 dni. Ale jeśli obie strony się zgodzą, to można będzie wpisać okres dłuższy do maksimum 60 dni, bez uzasadnienia. Będzie się ono musiało pojawić dopiero przy dłuższych okresach płatności. Chodzi o branże sezonowe, na przykład producentów ozdób choinkowych, którzy sprzedają wszystko w ciągu miesiąca, a produkują i zamawiają znacznie dłużej.

Istotne zmiany do projektu dyrektywy wniosła Małgorzata Handzlik z PO, która negocjowała ostateczny kompromis w imieniu chadeków, największej grupy politycznej w PE. – Dołożyliśmy istotny element, jakim jest ograniczenie okresu płatności również dla firm prywatnych w ich relacjach z innymi firmami prywatnymi – mówi „Rz”.

Reklama
Reklama

Początkowo bowiem dyrektywa miała regulować tylko relacje między sektorem publicznym a prywatnym. Jednak, zdaniem Handzlik, w Polsce firmy narzekają najbardziej właśnie na płatności ze strony swoich prywatnych kontrahentów, a nie sektora publicznego. Szczególnie drastycznym przykładem jest sposób traktowania przez hipermarkety małych dostawców. – Ich pozycja będzie teraz mocniejsza – uważa Handzlik.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=a.slojewska@rp.pl]a.slojewska@rp.pl[/mail][/i]

[ramka]Projekt unijnej dyrektywy nie tylko wyznacza maksymalne terminy płatności, ale również opisuje sankcje, jakie za nie grożą. Karne odsetki za zaległe płatności będą o 9 pkt proc. wyższe niż stopa referencyjna banku centralnego. Do tej pory marża wynosiła 7 pkt proc. Pierwotna propozycja Komisji Europejskiej zakładała, że nierzetelni dłużnicy będą płacili w formie rekompensaty 5 proc. zaległej należności. Eurodeputowani uznali jednak, że to zbyt ciężka sankcja, nieuwzględniająca ponadto różnego zachowania dłużników. Czym innym jest bowiem opóźnienie wynoszące kilka dni, a czym innym kilka miesięcy. Dodatkowym kosztem będzie więc stała kwota 40 euro. [/ramka]

Biznes
Rada Przyszłości, boom na secondhandy i rekordy spółek z WIG20
Biznes
Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Biznes
Korupcja na świecie trzyma się mocno. Najszybciej rośnie w Rosji
Biznes
Wzrosła liczba upadłości polskich firm. Najgorzej jest w budownictwie i usługach
Materiał Promocyjny
Z Filipin przez Japonię do Polski. Droga Mylene i Christilyn
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama