Przedstawiciele Komisji Europejskiej ostrzegają, że od połowy października może zabraknąć Polsce gazu ziemnego. Właśnie wtedy wygasa kontrakt jamalski, dzięki któremu mogliśmy w tym roku importować 7,45 mld m sześc. rosyjskiego surowca (Polska zużywa rocznie ok. 14 mld m sześc. surowca).

Nowy kontrakt pomiędzy Polską i Rosją na dostawę ponad 10 mld m sześc. gazu rocznie został już wynegocjowany, ale nie może być podpisany ze względu na zastrzeżenia Brukseli. W jej ocenie umowa w niektórych punktach jest niezgodna z prawem wspólnotowym. Chodzi przede wszystkim o zasady ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego surowca przez nasz kraj oraz zarządzanie transportującym go gazociągiem.

[wyimek]14 mld m3 wynosi roczne zużycie gazu w Polsce[/wyimek]

W tej sprawie odbędą się dziś w Moskwie rozmowy pomiędzy Polską, Rosją i Komisją Europejską. Uzyskanie kompromisu będzie jednak niezmiernie trudne. Rosjanie nie ustąpią w żadnej sprawie, jeśli w zamian nie otrzymają innych satysfakcjonujących ich propozycji, a na to raczej się nie zanosi.

Za miesiąc, gdy wygaśnie dotychczasowy kontrakt z Rosjanami, gazociągi na naszej wschodniej granicy mogą przestać tłoczyć surowiec. Polska zostanie jedynie ze stosunkowo małą produkcją krajową i niewielkim importem z Niemiec. Najbliższych miesięcy nie pomogą przetrwać wypełnione w ponad 85 proc. podziemne magazyny gazu. Gdy tylko istotnie spadną temperatury powietrza, zużycie gazu w Polsce może wzrosnąć z dnia na dzień nawet dwukrotnie.