Reklama

Bilety lotnicze szybko drożeją

Bilety lotnicze w ciągu roku podrożały średnio o jedną trzecią. Dodatkowych opłat będzie coraz więcej

Aktualizacja: 18.09.2010 03:53 Publikacja: 18.09.2010 03:52

Znany z ekstrawagancji prezes irlandzkiego Ryanairu Michael O’Leary reklamuje nową trasę i bilety po promocyjnej cenie 5 funtów. Jeszcze do niedawna były one po funcie lub wręcz za darmo dla wybrańców. I mówi: biletów za euro już nie będzie.

Ceny podnoszą wszystkie linie lotnicze. Promocyjne okazje znikają z dnia na dzień. Nie ma co marzyć o znalezieniu taniego połączenia w okolicy Bożego Narodzenia i Nowego Roku do i z Polski. Jeszcze kilka miesięcy temu oferty „wisiały” na stronach przewoźników tygodniami. Lot z Warszawy do Nowego Jorku za 1600 zł jest już praktycznie nie do znalezienia. Trudno nawet o taki za niewiele ponad 2 tysiące.

Tanio można jeszcze polecieć z Warszawy do Mediolanu, bo na tej trasie jest ostra konkurencja LOT z Lufthansą Italia, która jeszcze niedawno oferowała podróż dla dwojga za 699 złotych. LOT krwawi, ale walczy. I pierwszy raz od kilku lat ma szansę na koniec roku wyjść ze strat.

– Bilety będą drożeć. Wszyscy podnoszą ceny – nie ukrywa prezes LOT Sebastian Mikosz.

Kryzys nauczył też linie lotnicze, jak skutecznie oszczędzać. Nie starają się pozyskać pasażerów za wszelką cenę, raczej obniżają koszty, podstawiając mniejszy samolot, może nie tak wygodny, ale łatwiejszy do zapełnienia.

Reklama
Reklama

W ściąganiu pieniędzy od pasażerów przodują Amerykanie. W I półroczu za samą zmianę terminu wylotu klienci linii lotniczych zapłacili w sumie pół miliarda dolarów. Ze Stanów bierze przykład coraz więcej linii europejskich. Na trasie z Warszawy do USA i Kanady lecący klasą ekonomiczną mógł wziąć w cenie biletu dwie walizki, dziś – jedną, a za drugą trzeba dopłacić 165 złotych. Jeśli pasażer będzie chciał wypić w podróży piwo i kieliszek wina, dodatkowo będzie go to kosztowało do 15 zł.

Nie tylko linie dostrzegły ożywienie w lotnictwie. Rządy – np. Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz USA – obciążyły podróżujących dodatkowymi opłatami. Są bardzo skuteczne w ich ściąganiu. Jak wyliczyli analitycy portalu Boardingarea.com, suma opłat trafiających do narodowych budżetów wzrosła w ciągu czterech lat ponadczterokrotnie. Sama tylko Wielka Brytania ściąga dodatkowo z podróżnych 2,5 mld funtów rocznie. – W niektórych rządach obudził się instynkt krwiopijcy – mówi dyr. generalny IATA Giovanni Bisignani.

Polski rząd na razie o podatku lotniczym nie wspomina.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama