Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Janusz Jankowiak: Spowolnienie w Polsce może być mocniejsze niż sądzimy

Nie spodziewam się żadnej pozytywnej niespodzianki, która spowoduje, że prognozy dotyczące spowolnienia okażą się przesadne. Spodziewać się można tego, że ten spadek będzie ostrzejszy niż się w tej chwili sądzi – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, gość programu Pawła Rożyńskiego.
#RZECZoBIZNESIE: Janusz Jankowiak: Spowolnienie w Polsce może być mocniejsze niż sądzimy

Foto: tv.rp.pl

MFW w dorocznym przeglądzie polskiej gospodarki przewiduje spowolnienie wzrostu gospodarczego. W tym roku prognozują 3,6 proc., w kolejnych ok. 2,8 proc.

- Kwestią dyskusyjną jest jak będzie wyglądała ścieżka spowolnienia po roku 2019. Jedna możliwość to powolne opadnie ścieżki wzrostu. To spowolnienie może też być gwałtowniejsze, nawet poniżej 2,5 proc. - mówił Jankowiak.

Zaznaczył, że konsumpcja nie będzie już rosła tak intensywnie. Od strony popytu krajowego będziemy mieli wolniejsze tempo wzrostu. Nie pomoże też eksport netto. Otoczenie zewnętrzne nie będzie wspierało wzrostu w Polsce.

- W gospodarce globalnej jest dużo czynników ryzyka i niewiadomych. Część z nich dotyczy relacji amerykańsko-chińskich. Istnieją też wątpliwości do tempa wzrostu Chin i wpływu tej gospodarki na cały obszar Azji. Geopolityka też nie jest mocną stroną gospodarki światowej. Do tego dochodzi niepewność przyszłej polityki banków centralnych – tłumaczył gość.

Reklama
Reklama

MFW stawia tezę, że zbyt dużo państwa jest w polskiej gospodarce.

- Jest to groźne i niebezpieczne. Liczba przedsiębiorstw państwowych lub większościowym udziałem Skarbu Państwa wielokrotnie przekracza tę statystykę w największych krajach Unii Europejskiej, nawet Francji. My mamy więcej przedsiębiorstw zależnych od rządu - podał Jankowiak.

- Nie ma wątpliwości, że efektywność przedsiębiorstw zależnych od rządu jest znacząco mniejsza niż prywatnych – dodał.

MFW podaje, że migracja dodaje do naszego wzrostu PKB 0,6 p.p.

- Można dyskutować na temat tej wielkości, ale co do tezy nie ma wątpliwości – stwierdził ekonomista.

- Trzeba zwrócić uwagę, że wygasa trend dotyczący wzrostu liczby obcokrajowców zatrudnianych w polskiej gospodarce. To oznacza, że ten zasób się wyczerpuje – dodał.

Reklama
Reklama

Przyznał, że sytuacja na rynku pracy w Polsce może być ciekawa.

- Zmniejsza się zauważalnie popyt na pracę. To jest związane m.in. z oczekiwaniami wyhamowania tempa wzrostu. Ubytek siły roboczej będzie następował, ale popyt na pracowników będzie też mniejszy. Może się okazać, że to nie prowadzi do gwałtownych wstrząsów – ocenił.

- W moich prognozach w tym roku możemy spodziewać się wzrostu stopy bezrobocia z 5,8 proc. do 6,8 proc. - dodał.

Gość wyjaśnił, że mamy do czynienia z cyklicznym spowolnieniem wzrostu w Polsce, skorelowanym z tym, co się dzieje za granicą.

- Jednocześnie dochodzą do tego czynniki wewnętrzne. Ten miks wskazuje na to, że ryzyko dla dynamiki wzrostu gospodarczego w Polsce plasuje się po stronie dolnej, a nie górnej. Nie spodziewam się żadnej pozytywnej niespodzianki, która spowoduje, że prognozy dotyczące spowolnienia okażą się przesadne. Spodziewać się można tego, że ten spadek będzie ostrzejszy niż się w tej chwili sądzi - prognozował Jankowiak.

Biznes
Donald Trump zakazuje wszystkim agencjom federalnym korzystania z AI Anthropic
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama