Nie będzie zaplanowanych na 25 listopada kolejnych aukcji niesprzedanego dotąd majątku Stoczni Gdynia.
Ani jeden inwestor nie złożył dziś oświadczenia rejestracyjnego uprawniającego do udziału w przetargu ani nie wpłacił wadium.
Aukcje miały dotyczyć sprzedaży majątkowych praw autorskich do projektów statków oraz materiałów, w tym m.in. rur, wyrobów chemicznych, stalowych elementów zbrojenia statku, armatury elektrycznej i hydraulicznej. Wyceniono je na ponad 23 mln zł.
Podczas poprzedniej, wrześniowej licytacji za aktywa Stoczni Gdynia o łącznej wartości ponad 166 mln zł uzyskano prawie 214 mln zł. Serce stoczni, czyli tak zwany duży dok wraz z suwnicą wylicytowała prywatna stocznia Crist z Gdańska za 175 mln zł. Trzy przetargi wygrała Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, kupując m.in. budynek administracyjny z magazynami i tory kolejowe z bocznicą.
Kolejne już podejście do sprzedaży aktywów stoczni to efekt decyzji Komisji Europejskiej z listopada 2008 r. Bruksela uznała, że udzielona zakładom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna jest nielegalna. Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zawarto w przyjętej przez rząd specustawie stoczniowej.