Czwarty przetarg na majątek stoczni prowadzony poprzez internetową Polską Platformę Przetargową. Wadia wpłaciło sześć firm i we wtorek wzięło udział w aukcjach. – Sprzedaliśmy praktycznie wszystkie tereny – poinformował na konferencji prasowej zarządca kompensacji Roman Nojszewski. Jego zdaniem transakcja umożliwiła wznowienie produkcji statków w Szczecinie. – Jeżeli udało się odtworzyć miejsca pracy w Gdyni, to szczecińska stocznia nie jest gorszym podmiotem, a Silesia na pewno ma na to pomysł – dodał.

Towarzystwo Finansowe Silesia kupiło suwnice, dźwigi, nabrzeża i pochylnię (oferta pod nazwą „Wulkan”) za ponad 28 mln zł, za „Malarnię”, czyli obiekty przystosowane do kompleksowych prac malarskich sekcji kadłubów, zapłaciło 6,5 mln zł, a za ośrodek cięcia blach tzw. „Prefabrykację” – 21,5 mln zł. Kolejna pochylnia, „Odra”, poszła za 14,5 mln zł.

Aukcja miała trwać do godziny 13, ale została przedłużona. Licytowano jeszcze jeden składnik majątku o nazwie „Operator”, bez którego pozostałe, służące do produkcji statków, są bezużyteczne. To między innymi hale obróbki mechanicznej wraz z maszynami, tory kolejowe, place składowe, budynek stolarni i drogi wewnątrz zakładu. Cena wywoławcza wynosiła 7,66 mln zł, cena ostateczna – 10,05 mln zł.

Ruchome składniki majątku, m.in. udziały w spółce Nord, projekty zbiornikowców, kontenerowców i innych statków, zostaną sprzedane po udzieleniu zgody przez radę wierzycieli. Dług stoczni to 1,5 mld zł.