Reklama

Nitro-Chem na czele eksporterów polskiej broni

Trotyl z Bydgoszczy zbroi Amerykę i jest bezkonkurencyjny w Zachodniej Europie. A jego producent Nitro-Chem prowadzi wśród eksporterów grupy Bumar

Publikacja: 02.02.2011 12:40

Nitro-Chem na czele eksporterów polskiej broni

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

Wystarczyło kilka lat by Nitro Chem znalazł się na czele listy eksporterów polskiej broni. Materiały wybuchowe z bydgoskiej firmy trafiają na Zachód a także do Izraela i polskich sojuszników ze Wschodu. Ekspansja trwa: — Sprzedajemy 6 tys. ton trotylu rocznie i przymierzamy się do wzbogacenia oferty — mówi Tomasz Ptaszyński prezes Zakładów Chemicznych Nitro-Chem w Bydgoszczy.

W ostatnich latach wartość eksportu polskiej broni i technologii obronnych całej grupy Bumar skupiającej 25 spółek zbrojeniowych sięgała rocznie 600 — 700 mln zł. Nitro Chem, zatrudniający obecnie 372 pracowników w zeszły roku na zagranicznych dostawach trotylu i heksogenu utargował ponad 100 mln zł. — W ciągu dwóch ostatnich lat udało się nam podwoić przychody. Roczne obroty spółki przekraczają teraz 140 mln zł — nie kryje satysfakcji prezes firmy.

Światowa ekspansja polskiego trotylu zaczęła się po 2003 r od niewielkich dostaw do USA wymuszonych przez samolotowy offset. Plan kompensacyjny wykonano z nadwyżką a rząd skrupulatnie sprawdził opłacalność transakcji aranżowanej przez Lockheed Martin. — Dzięki offsetowi zarobiliśmy 14 milionów dolarów, ale co ważniejsze, zaistnieliśmy na szczególnie wymagającym, ogromnym rynku mówi prezes Ptaszyński.

Amerykanie już bez offsetowego przymusu zaczęli zamawiać w bydgoskiej firmie materiały wybuchowe. —Nitro-Chem zdobył zaufanie amerykańskiego potentata amunicyjnego ATK. Przekonała go jakość i pewność dostaw —twierdzi Sławomir Kułakowski prezes Polskiej Izby Producentów na Rzecz Obronności Kraju.

Dwa lata temu bydgoska spółka podpisała z ATK czteroletni kontrakt wart ponad 55 mln dolarów. Dziś jest głównym dostawcą trotylu dla amerykańskiego giganta. Posypały się też kontrakty z Europy. Bydgoski trotyl do celów wojskowych i cywilnych kupują Francuzi, Szwedzi, Niemcy, Hiszpanie i Austriacy. Umowa z izraelskim Rafaelem, który w Nitrochemie zamawia heksogen zapewniła pomorskiej firmie kontakt z najwyższymi światowymi technologiami. — Teraz pracujemy nad nowymi generacjami materiałów tzw. mało wrażliwych, czyli bezpieczniejszych, odpornych na przypadkowe detonacje powodowane udarem mechanicznym — mówi Ptaszyński.

Reklama
Reklama

Labroratorium Nitro-Chemu ma własne patenty na kompozycje materiałów wysokoenergetycznych a fabryka oferuje partnerom ze zbrojeniówki usługi polegające na napełnianiu trotylem głowic bojowych, min i amunicji.

Bydgoską firmę stać teraz na rozwojowe inwestycje. Kluczową sprawą jest nieustanna modernizacja instalacji, tak by zakłady spełniały europejskie standardy ochrony środowiska. Zbigniew Lentowicz

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama