Obecnie łączna wartość giełdowych firm budujących drogi to 8,3 mld zł. Spośród wszystkich branż na GPW sektor budowlany zachowuje się zdecydowanie najgorzej. Dwucyfrowy spadek notuje jeszcze sektor deweloperów. Tymczasem indeks WIG wzrósł w tym czasie o 2 proc.

Wyniki finansowe po pierwszym kwartale nie zachwycają. Wprawdzie branża zanotowała ponad 12-proc. wzrost przychodów, jednak ich zyski w porównaniu z pierwszym kwartałem ub. roku spadły. Zysk operacyjny obniżył się o ponad 6 proc.

To efekt przetargów na budowę dróg i autostrad w ciągu ostatnich dwóch lat, rozstrzyganych i realizowanych znacznie poniżej ich kosztorysowej wartości. Taka tendencja trwa.

– Wczoraj otwarte zostały postępowania na budowę drogi S8 między autostradą A1 a Walichnowami. Najniższa oferta wynosiła ok. 430 mln zł przy kosztorysie ok. 600 mln zł – mówi Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego. – Powtórzy się sytuacja z Chińczykami, którzy teraz nie radzą sobie z budową autostrady A2 – prognozuje.

11 mld zł

są warte trwające obecnie przetargi na budowę dróg

Zmian w tym obszarze nie spodziewają się przedstawiciele branży, którzy już teraz, jak mówią, realizują kontrakty z minimalną marżą. Wszystko dlatego, że rząd nie planuje ogłaszać nowych przetargów. Powodem jest brak pieniędzy. W tym roku rozstrzygniętych ma zostać 20 postępowań na budowę w sumie 250 km dróg i autostrad, szacowanych na ok 11 – 12 mld zł. Wszystkie zostały już ogłoszone. – Na razie nie planujemy ogłaszać kolejnych – mówi Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad.

Na giełdzie najmocniej spadła cena akcji Erbudu i Mostostalu Warszawa. Obie firmy po I kwartale zanotowały straty z działalności podstawowej. Przed przeceną bronią się jedynie Budimex i PolAqua. W dużej mierze dzięki dywersyfikacji swojej działalności.

– Wyniki spółek budowlanych za I kwartał mogły rozczarować, stąd ostatnie spadki kursów. Długoterminowo niekorzystnie na ceny ich akcji wpływa ponadto oczekiwany spadek wydatków na drogi i inwestycji samorządowych oraz możliwe ograniczenie finansowania ze środków UE – mówi Krzysztof Pado, analityk DM BDM

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Ostatni, fatalny debiut spółki PBO Anioła najlepiej pokazuje, jaki jest obecnie sentyment inwestorów do firm budowlanych. PBO Anioła działa wprawdzie w nieco innym segmencie rynku, niemniej jednak spadek na debiucie o przeszło 20 proc. o czymś świadczy.

Nie zapowiada się, by sytuacja szybko miała się zmienić.

–Perspektywy dla branży budowlanej nie są dobre, bo powoli kończą się inwestycje infrastrukturalne i nie jest jasne, kiedy ruszy budownictwo energetyczne – ocenia Andrzej Bernatowicz z DM IDMSA.

Jak prognozuje Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, kolejne duże przetargi drogowe mogą pojawić się po roku 2015, choć fundusze unijne w nowej perspektywie będą dostępne już od 2014 roku. To może oznaczać, że po 2012 roku, kiedy mają zakończyć się prawie wszystkie obecnie realizowane i przyznawane inwestycje, firmy budowlane nie będą miały co robić.

Według szacunków branży upaść może nawet ok. 200 małych i średnich firm budowlanych. – Najbardziej ucierpią na tym mniejsze firmy, które pracują jako podwykonawcy – mówi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu.