Nowa strategia promowania polskich firm w świecie, ogłoszona przez Ministerstwo Gospodarki, może się stać drogą do biznesowej alei sław. Pierwszą, dla przedsiębiorstw odnoszących sukcesy za granicą, stworzył Wrocław.
Udany pilotaż
11 takich firm, mających swoje centrale w stolicy Dolnego Śląska, to partnerzy programu Polski Czempion – pilotażowego projektu, którego celem jest pokazanie innym przedsiębiorcom know how niezbędnego dla osiągnięcia podobnego sukcesu. Program polega na promocji uczestników projektu, mogą oni też liczyć na skojarzenie ich firm z placówkami naukowymi i badawczymi oraz dostosowywanie do ich potrzeb przez samorząd programów szkolnych i szkoleniowych. W Polskim Czempionie biorą udział: AB, Clarena, Hasco-Lek, Koelner, Kruk, Impel, REC Global, Selena, TelForceOne, Toya oraz Xantus.
Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz: – Plan polega na tym, by oprócz polskich centrów zagranicznych firm zbudować we Wrocławiu i innych polskich miastach kwatery główne naszych firm o zasięgu globalnym. To daje nowe miejsca pracy i są to stanowiska z najwyższej półki, dostępne dla Polaków.
Najbardziej spektakularnym przykładem spośród 11 wrocławskich czempionów, pokazującym jak w ciągu kilkunastu lat można stworzyć firmę o międzynarodowym zasięgu, jest Clarena. Pod koniec lat 90. założyła ją Patricia Popławska. Matka samodzielnie wychowująca piątkę dzieci zbudowała od podstaw przedsiębiorstwo. Dziś sprzedaje ono specjalistyczne kosmetyki pod swym brandem 40 proc. gabinetów w Polsce oraz na eksport. Za granicę, i to aż do 30 krajów, trafiają także produkowane przez Clarenę urządzenia do gabinetów kosmetycznych. W marcu firma uruchomiła nową siedzibę w Brukseli.
– Polski Czempion to dla nas oprócz prestiżu także szansa na nowe kontrakty, uruchomione kanałami, które były dotąd poza naszym zasięgiem – mówi szefowa Clareny. – Dzięki kontaktom wrocławskiego urzędu i instytucji – partnerów programu – spodziewamy się wejścia na nowe rynki i pozyskania nowych partnerów biznesowych.
Czempion wpisany w strategię resortu
– Wrocławski pomysł doskonale wpisuje się w naszą strategię promocji – uważa wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik. – Oprócz wspierania eksportu, skoncentrowanego na wybranych branżach i krajach, ważnym i jakościowo nowym elementem naszego programu jest wspieranie takich firm, które chcą przejmować spółki za granicą lub zabezpieczać tam zasoby surowcowe do produkcji.
Według minister Antoniszyn-Klik głośne przejęcie przez KGHM kanadyjskiej spółki Quantus pokazuje, że ten kierunek wspierania polskich firm za granicą jest równie ważny.
Mateusz Walewski, Senior Economist w PwC, podkreśla, że w obecnej sytuacji gospodarczej w Europie nasze firmy mają szczególną okazję do podboju zagranicznych rynków. – Wiele uznanych marek ma kłopoty, ich ceny są okazyjne – uważa ekspert.
Jak pokazuje program Polski Czempion, przejęcia to pomysł na rozwój wielu polskich firm, w tym tych z programu Polski?Czempion. Są one elementem strategii Grupy Selena, która jest udziałowcem m.in. firm z Turcji, Rosji czy Hiszpanii (m.in. Quilosa – producent i lider segmentu klejów i uszczelniaczy na rynku hiszpańskim). Poprzez 30 spółek Grupa Selena jest obecna na czterech kontynentach i realizuje zamówienia w 70 państwach.
Dobry kierunek
Spektakularnych przejęć na zagranicznych rynkach dokonywały też Koelner (Niemcy, USA), AB SA (Czechy, Słowacja) czy Kruk (Węgry, Rumunia i ostatnio Czechy). Koelner, założona w latach 80. ubiegłego wieku rodzinna firma, przez przejęcie firmy Rawlplug pokazuje, jak wysoko mogą mierzyć polscy przedsiębiorcy. Rawlplug, brytyjski producent mocowań, działa w branży od ponad 90 lat, a tradycję i prestiż podkreśla choćby fakt, że pierwszy na świecie kołek rozporowy opatentował w 1911 r. John Rawlings, twórca tej firmy.
Zdaniem prezesa spółki Kruk Piotra Krupy inicjatywa władz Wrocławia może stanowić bardzo dobry przykład dla innych samorządów. – Do tej pory aktywne aglomeracje koncentrowały się wyłącznie na pozyskiwaniu inwestycji zagranicznych – zauważa prezes Krupa. – Wrocław idzie krok dalej i patrzy na rozwój regionu długofalowo. To lokalny biznes buduje przede wszystkim ekonomiczną siłę regionu.
Dariusz Ostrowski, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, która stworzyła program z Ministerstwem Gospodarki i Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych, chce, żeby Polski Czempion wyznaczał nowe standardy w promocji i wspieraniu polskich firm o międzynarodowym zasięgu.
– Jesteśmy otwarci na współpracę z innymi miastami, które planują uruchomienie podobnych programów u siebie – deklaruje Ostrowski. A Mateusz Walewski z PwC, który wraz z PAIZ przekonuje do niego inne polskie ośrodki, twierdzi, że odzew jest dobry. – O wdrożeniu podobnych rozwiązań myślą Kraków, Poznań, Łódź i Warszawa – wylicza.
Również minister Ilona Antoniszyn-Klik jest przekonana, że pilotażowy projekt Wrocławia warto rozpowszechnić w innych miastach. Mogłyby o tym pomyśleć np. Centra Obsługi Inwestorów i Eksporterów, uruchamiane właśnie w stolicach województw.