Monika Kaczorek, partner w Mazars, uważa, że kluczową kwestią będzie zrównoważenie rosnących wymagań i spadających wynagrodzeń. – Branża mierzy się ze spadkiem cen za usługi audytorskie. To rodzi ryzyko, że w pewnym momencie spadek cen przełoży się na jakość badania sprawozdań. A przecież dla szerokiego kręgu ich odbiorców jakość badania jest kwestią najistotniejszą, gdyż przekłada się na rzetelne przedstawienie sytuacji firm – mówi.
Wtóruje jej Roman Seredyński, partner zarządzający w Grupie ECA. – Największym wyzwaniem pozostaje podejście biegłych do trwającej od kilku lat wojny cenowej, która teraz w głównej mierze dotyczy rynku zamówień publicznych. Coroczny spadek cen nie pozostaje bez znaczenia dla jakości audytu – przestrzega.
Ewa Jakubczyk-Cały, prezes PKF Consult, podkreśla, że firmy muszą odpowiedzieć na pytania, czy i w jaki sposób możliwe jest utrzymanie dobrej jakości w sytuacji, gdy ceny za usługi spadają oraz czy i jak dokonać zmian organizacji firm audytorskich w kontekście prawdopodobnego zmniejszenia liczby podmiotów zobowiązanych do poddawania sprawozdań badaniu.
– Wiele osób zarządzających firmami audytorskimi ma świadomość, że dalsze spadki cen za usługi rewizji spowodować mogą pogorszenie jej jakości, bo utrzymywanie potencjału i kompetencji jest kosztowne, a pracochłonność i ryzyko usług wysokie – mówi.
Jacek Kaczka, prezes Audit4Business, też zwraca uwagę na kwestię utrzymania jakości usług mimo dużej presji cenowej. – Jest to szczególnie istotne dla jednostek zaufania publicznego, gdzie wysokiej jakości usługi rewizyjne i identyfikacja z wyprzedzeniem ryzyka biznesowego, np. w zakresie kontynuacji działalności może zapewnić większe bezpieczeństwo obrotu gospodarczego oraz inwestycji kapitałowych – zaznacza.
Na nieco inną kwestię uwagę zwraca Artur Żwak, partner w dziale audytu EY. Podkreśla, że istotne jest przekonanie właścicieli i zarządów spółek, że audyt to nie tylko opinia, ale usługa, która, jeśli się ją odpowiednio zdefiniuje, stanowi dobrą płaszczyznę do konstruktywnego spojrzenia na to, jakie procesy biznesowe wpływają pozytywnie, a jakie negatywnie na budowanie wartości organizacji.
Piotr Sokołowski, partner w dziale audytu Deloitte, uważa zaś, że najważniejszym wyzwaniem będą zmiany, które chce wprowadzić UE. – Wymuszą one obowiązkową rotację firm w jednostkach zainteresowania publicznego co dziesięć lat. Rozszerzona zostanie lista usług, które nie mogą być świadczone klientom audytowym. Ograniczona zostanie ponadto wartość dodatkowych usług, które mogą być świadczone poza audytem – wylicza. – Zmiany te na pewno wpłyną na rynek w przyszłości, ale już dziś musimy się w Polsce do nich przygotować, a także ustalić procedury obsługi klientów międzynarodowych.
O regulacjach mówi też Marek Gajdziński, partner w dziale audytu KPMG. Przypomina, że wprowadzą one m.in. obowiązkową rotację firm audytorskich i istotne ograniczenia w świadczeniu usług doradczych dla klientów audytowych. – Nowe regulacje będą obowiązywać od 2016 r., ale należy oczekiwać, że ich postanowienia będą stopniowo wdrażane przez spółki w Polsce już w 2014 r. – mówi.
—ako