Porozumienie dotyczące 900 pilotów i 2300 osób personelu pokładowego wejdzie w życie od 1 grudnia, a przewiduje nową siatkę plac, czas pracy i świadczenia emerytalne. Ostateczna wersja zostanie przedstawiona załodze w najbliższych dniach — ogłosili przedstawiciele dyrekcji Austrian Airlines na konferencji prasowej w Wiedniu.
Porozumienie pozwoli odstąpić od sporów sądowych z pracownikami i zapewnić dalsze inwestowanie w czasie, gdy firma matka, Lufthansa jest uwikłana w spór zbiorowy z pilotami o warunki przechodzenia na emeryturę, co doprowadziło już do kilku strajków.
Zgodnie z porozumieniem przewoźnik przejmie z powrotem organizowanie lotów i kilka tysięcy pracowników, których przeniósł wcześniej do tańszej linii Tyrolean Airlines. Prezes Jaan Albrecht stwierdził, że nie jest dyskutowany pomysł przekształcenia AUA w linię low-cost czy likwidacja połączeń międzykontynentalnych. — Ulżyło mi. To najlepsze porozumienie ze wszystkich możliwych opcji dla Austriana. Udało nam się na czas zapobiec możliwej reorganizacji przewoźnika. Partnerzy od negocjacji wykazali poczucie odpowiedzialności — dodał.
Nowa umowa toruje drogę bardzo potrzebnym inwestycjom do miliarda euro na kupno nowych samolotów średniego i dalekiego zasięgu; środki na to wyłoży Lufthansa.
Austrian Airlines tracąca pieniądze przeniosła w 2012 r. ok. 2 tys. pilotów i pracowników pokładowych do Tyroleana, gdzie umowy były mniej szczodre; był to zasadniczy element restrukturyzacji po przejęciu przewoźnika w 2009 r. od państwa przez Lufthansę.
Trybunał Europejski uniemożliwił jednak plany obniżania kosztów stwierdzając we wrześniu, że po tym transferze nadal obowiązują wcześniejsze porozumienia o warunkach pracy i płacy. Po tym werdykcie sprawa miała wrócić do austriackiego sądu, ale Austrian podał teraz, że strony chcą zakończyć spory w sądach.
W ramach przywracania lotów dyrekcja AUA zgodziła się na nadzwyczajne wypłaty niektórym pracownikom. Nie podano żadnych szczegółowo, zapewniono jedynie, że linia pokryje sama te koszty. — Jesteśmy pewni, że nasz bilans będzie na czarno, bez strat, a najwyżej nasze mundury będą czerwone w przyszłości — stwierdził wiceprezes ds. finansowych, Heinz Lachinger.